Zupa na mróz
17-02-2012Zima to idealny czas, żeby przypomnieć sobie smaki tradycyjnych polskich zup. Nic nas tak nie rozgrzeje, jak gorący talerz krupniku, kapuśniaku czy grochowej.

Foto: Dreamstime
Na co dzień traktujemy je po macoszemu, bo są pracochłonne i czasochłonne w przygotowaniu. Ale gdy na dworze temperatura spada poniżej minus 5 stopni, zupy w naszym menu są niezastąpione. Ich wysoka temperatura podania (ok. 70 st. Celsjusza) oraz ostre przyprawy (pieprz, curry, chili itp.) rozgrzeją nas i podniosą przemianę materii. Aby były pełnowartościowym posiłkiem, który zaspokoi nasze potrzeby energetyczne na 3-4 godziny, wystarczy ugotować je z dodatkiem mięsa i zjeść z pieczywem. Taka zupa idealnie zbilansuje naszą dietę, wspomoże równowagę kwasowo-zasadową oraz bilans wodny organizmu. Prawidłowo sporządzona zupa na wywarze mięsno-warzywnym dostarcza: białko, węglowodany przyswajalne i błonnik pokarmowy, tłuszcz, prawie wszystkie witaminy oraz sole mineralne. To wzorcowa potrawa prozdrowotna.
Jedna porcja zimowej zupy (400 g) z mięsem (100 g) i 2 kromkami chleba (80 g) to 500-700 kcal, czyli tyle energii, ile powinien dostarczyć optymalny obiad. Najlepiej zjeść ją w środku dnia (13-15), ale też po powrocie z pracy w mroźny dzień będzie to idealna obiadokolacja. Zupy można przechować w lodówce przez 2-3 dni, ale również bardzo bobrze nadają się do mrożenia. Dlatego sensownie jest sporządzać jednorazowo większe ilości potrawy.
Bazą do tradycyjnych zup jest wywar mięsno-warzywny (woda + włoszczyzna + mięso + przyprawy i sól) gotowany ok. godziny. Dla osób borykających się z nadwagą najlepszy będzie kurczak lub indyk bez skóry. Dla pozostałych może być wieprzowina lub wołowina. Składniki smakowe zupy (groch, fasola, kapusta, kasze, grzyby, warzywa) najlepiej gotować oddzielnie, a na koniec wszystko razem połączyć i przyprawić. Jednak nie zrobimy wielkiego błędu, kiedy wszystkie składniki zupy od razu wrzucimy do jednego garnka. Należy tylko uwzględnić szybkość mięknięcia poszczególnych surowców. Każdą zupę, już w talerzu, powinniśmy posypać zieloną pietruszką lub koperkiem, aby dodatkowo wzbogacić ją w witaminę C.
Wielkim ułatwieniem jest korzystanie z mrożonek warzywnych przygotowanych specjalnie do sporządzania poszczególnych zup. Szeroki asortyment półproduktów wręcz zachęca nas do gotowania. Ich wartość odżywcza jest wysoka, ponieważ mrożenie to najlepsza metoda utrwalania. Zatem nie zupki z proszku składające się w 99% ze sztucznych składników, ale 100% naturalnych surowców dla zdrowia, wysokiej odporności i dobrego samopoczucia.
Oto zupy, o których warto sobie przypomnieć zimą: żurek, zalewajka, barszcz ukraiński, kapuśniak ze słodkiej i kwaszonej kapusty, krupniki, grochowa, fasolowa, rosół, barszcz czerwony, grzybowa, pieczarkowa, pomidorowa, ogórkowa, szczawiowa, kalafiorowa, brokułowa, ziemniaczana, jarzynowa.
Przedstawiam łatwy przepis na kapuśniak z kiszonej kapusty na 10 porcji:
- Woda na wywar– 3 l
- Udko bez skóry – 1 kg
- Włoszczyzna – 0,5kg
- Kapusta kiszona – 1 kg
- Woda do gotowania kapusty – 0,5 l
- Ziemniaki – 1 kg
- Cebula – 1 szt średnia
- Olej – 1 łyżka
- Sól i przyprawy (pieprz ziarnisty, ziele angielskie, liść laurowy, 4 ząbki czosnku, pieprz ziołowy)
Kapustę kiszoną zalać wrzącą wodą i gotować powoli 1-1,5 h aż zmięknie. Do wrzącej wody włożyć mięso, włoszczyznę, przyprawy i gotować powoli 30 minut. Po tym czasie dodać pokrojone ziemniaki w kostkę i gotować do miękkości. Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oleju, dodać do gotującego się wywaru. Na koniec wyjąć włoszczyznę z wywaru, dodać ugotowaną kapustę, ostatecznie przyprawić. Podać z ugotowanym kurczakiem i pieczywem żytnim.
Maria Jagiełło






