Nie chrap, kochanie!
21-07-2011Piotr Janczarek
Zamykasz oczy, on obok ciebie. Cisza… I nagle: TO! Stało się! Czar prysł, nie wiesz co powiedzieć. A on? Jeśli nie zwiał z twojej sypialni – miałaś szczęście. Prawdopodobnie ten mężczyzna też chrapie i rozumie, że to się zdarza każdemu. Chrapią chłopaki i dziewczyny. Chłopaki z tego powodu nie płaczą, dziewczyny, owszem – martwią się i wstydzą. Czy chrapanie może zabić uczucie? Jak je leczyć? A może sobie odpuścić i po prostu pochrapać na dwa głosy?

Foto. shutterstock.com
Coś było słychać?
Co czwarty dorosły Polak chrapie każdej nocy, a co drugi okazjonalnie. Przypadłość ta w większości dotyka mężczyzn, dając się we znaki ich partnerkom. Bywa więc, że chrapanie partnera ma destrukcyjny wpływ na związek między mężczyzną i kobietą. Według badań firmy Neomedia, kiedy kobieta nie może spać z powodu głośnego chrapania partnera, najczęściej przeprowadza się do drugiego pokoju (75 proc.), inne próbują przeczekać, czytając, oglądając telewizję lub słuchając radia. Co robi mężczyzna, kiedy jego ukochana chrapie? Badania o tym nie wspominają. Prawdopodobnie mężczyźni mocniej śpią i nie słyszą chrapania swoich partnerek. Dolegliwość ta u kobiet nasila się wraz z wiekiem. Chrapie co trzecia kobieta w średnim wieku i prawie dwie trzecie siedemdziesięciolatek.
Jak to się dzieje
Chrapanie to zjawisko akustyczne, powstające podczas snu w wyniku wibracji miękkich części gardła środkowego, przy niecałkowitym zamknięciu górnych dróg oddechowych. Kiedy nie śpimy, mięśnie gardła są napięte. Dzięki temu podczas oddychania powietrze swobodnie przepływa przez drogi oddechowe. W czasie snu może jednak dochodzić, z różnych powodów, do obniżenia napięcia mięśni gardła i podstawy języka. Wtedy język opada ku tyłowi, zwężając drogi oddechowe. Towarzyszy temu wysychanie błony śluzowej nosa i gardła. W tych warunkach, typowe dla chrapania dźwięki powstają w wyniku wibracji podniebienia miękkiego, stykającego się z tylną ścianą gardła lub nasadą języka.
Oj, niezdrowo…
Najczęściej kłopoty związane z chrapaniem to tylko niemiły hałas, doskwierający śpiącym w pobliżu osobom. Jednak u części chrapiących, przypadłość ta może prowadzić do poważniejszych konsekwencji dla zdrowia. Kiedy śpimy, organizm odpoczywa, a serce pracuje wolniej. U chrapiącego natomiast serce pracuje szybciej, wzrasta ciśnienie, a dotlenienie organizmu zmniejsza się o ok. 30 proc. Jest to dotkliwe szczególnie dla osób, które chrapią stale i od dawna. Znaczne niedotlenienie organizmu w czasie snu sprawia, że budzimy się zmęczeni, często z bólem gardła (wysychanie śluzówek).
Na bezdechu
Niekiedy chrapanie jest początkowym stanem obturacyjnego bezdechu sennego (OBS). Wówczas, podczas snu pojawiają się kilkusekundowe przerwy w oddychaniu. Jeśli zdarzają się rzadko, nie ma powodu do obaw. O OBS możemy mówić, jeśli bezdechów jest więcej niż 10 na godzinę snu, lub ponad 30 na siedmiogodzinny sen. Choroba ta dotyka głównie młodych mężczyzn. Zaburzenie snu powoduje m.in. stałe zmęczenie, trudności z koncentracją. W takim przypadku, trzeba niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Za patologiczne, uznaje się również bezdechy u dzieci, trwające dłużej niż 3 sekundy. Najnowsze badania wskazują, że chrapanie zwiększa ryzyko nadciśnienia tętniczego, choroby wieńcową i zawałów serca.

Foto. dreamstime.com
Chrapię, panie doktorze
Wyleczyć osobę chrapiącą jest stosunkowo łatwo, jeśli dolegliwość ma tylko jedną przyczynę. Laryngolog może dokonać chirurgicznej korekty skrzywionej przegrody nosa, wyciąć przerośnięte migdałki podniebienne, usunąć polipy, zmniejszyć podniebienie miękkie a nawet język. Do zwalczania chrapania z bezdechami sennymi stosuje się aparaty ze sprężarkami wytwarzającymi ciągły strumień powietrza, podawanego przez specjalną maskę. Zwiększone ciśnienie powietrza powoduje usztywnienie dróg oddechowych i nie dopuszcza do ich zwężenia. Niestety koszt takiego urządzenia może sięgać kilku tysięcy złotych.
Dla osób chrapiących w niewielkim lub umiarkowanym stopniu, wskazane jest stosowanie specjalnych aparatów ortodontycznych. Zakładane są na noc, aby uniemożliwić zapadanie się języka w kierunku krtani. W aptekach dostępne są również preparaty ograniczające lub usuwające chrapanie, np. środki do płukania jamy ustnej i gardła, krople lub spraye do nosa.
Na boku lepiej
Domowe metody leczenia chrapania są chyba tak stare jak sama przypadłość. Podobno pomaga gwizdanie, ale ta „terapia” nie została do tej pory udowodniona, chyba, że chodzi o obudzenie partnera. Na pewno warto:
- wywietrzyć sypialnię i zadbać, aby powietrze w niej nie było zbyt suche
- spacerować, aby dotlenić organizm
- ostatni duży posiłek zjeść co najmniej trzy godziny przed pójściem spać
- rzucić palenie
- spać na boku, na lekko uniesionej poduszce
Wyeliminować czynniki nasilające chrapanie – te, na które mamy wpływ.
Co sprzyja chrapaniu
Alkohol – po wypiciu alkoholu mięśnie gardła i podniebienia miękkiego rozluźniają się.
Niektóre leki – między innymi nasenne, uspokajające, antyhistaminowe, również rozluźniają mięśnie gardła i podniebienia miękkiego.
Spanie na wznak – taka pozycja sprzyja chrapaniu, ponieważ opada wówczas ku tyłowi i w dół.
Cecha dziedziczna – dziedziczne może być obniżenie napięcia mięśniowego podczas snu.
Nadwaga – wzmaga chrapanie, ponieważ jej skutkiem jest odkładanie się cząsteczek tłuszczu w błonie śluzowej gardła. Zwiększają one opory w przepływie powietrza przez drogi oddechowe.
Foto. photostock / freedigitalphotos.net
Czy wiesz, że…
- Rekord głośności chrapania według Księgi Rekordów Guinnessa wyniósł 87,5 decybeli. Dla porównaniu uliczny młot pneumatyczny, podczas pracy wydaje hałas o głośności 75 decybeli.
- Wśród wybitnych polityków z głośnego chrapania słynął brytyjski premier Winston Churchill. Podczas podróży statkiem w 1944 r. oficer marynarki dokonał pomiaru hałasu jaki wydawał podczas snu premier. Wyniósł on 35 decybeli.
autor: Piotr Janczarek










