Migrena atakuje!
30-01-2012… podstępnie niczym agent wywiadu. Nas, kobiety – trzy razy częściej niż mężczyzn. Jak z nią walczyć? I jak ją odróżnić od zwyczajnego bólu głowy?

Foto: Dreamstime
Choroba wybrańców?
Ciekawostka: kiedyś migrena była nazywana przypadłością…intelektualistów. Ne wiedzieć czemu, najczęściej zapadali na nią wybitni artyści lub myśliciele, jak Fryderyk Chopin, Zygmunt Freud czy Ludwig van Beethoven…
Wtedy jeszcze nie było wiadomo, że istnieją dwa rodzaje migreny: klasyczna, z tzw. aurą i bez aury. Ta pierwsza, z aurą, charakteryzuje się zaburzeniem pola widzenia, problemami z zachowaniem równowagi i niedosłuchem. Możesz czuć się słaba, senna, mieć mroczki przed oczami i dreszcze. Symptomy te trwają nawet do 3 godzin, dopiero potem pojawia się trudny do zniesienie, tępy ból głowy. Z kolei klasyczna migrena, czyli bez aury, objawia się pulsującym i kołaczącym bólem głowy (zwykle po jednej stronie), który trwa nieraz i 3 doby, do tego nudnościami, wymiotami, wstrętem do światła i hałasu. Na dodatek każdy nasz gest czy ruch tylko zwiększa ten nieznośny ból…
Atak w każdym wieku
Jeśli zapadasz na migrenę, masz ochotę i siłę tylko leżeć. W ciszy. Dzisiaj wiemy, że już ok. 5 mln Polaków ma napady migreny, z czego znaczna większość to kobiety. I – niestety – wiemy także to, że bywa ona jedną z najczęściej ignorowanych przypadłości. Panie myślą, że dotyka ich silny ból połączony z grypą; nie wszystkie zdają sobie sprawę z migreny. Dlatego pamiętaj: nigdy nie lekceważ mocnego bólu głowy! Po właściwą diagnozę musisz pójść zawsze do lekarza. Choć, niestety, nie ma jednego leku, który wyleczy nas z tej przewlekłej choroby, pojawia się coraz więcej możliwości uśmierzenia objawów i bólu.
Migrena zwykle zaczyna atakować nas już w młodym wieku. Częstość i nasilenie napadów może się zmieniać w ciągu całego życia. Choć jej tajemnica nie została jeszcze do końca zbadana, wiemy, co może ją powodować, czego unikać i jak uśmierzać ból. Otóż migrena jest efektem obniżonego stężenia serotoniny, substancji podobnej do hormonu. Ale uwaga: są różne schorzenia, które mogą przypominać migrenę, więc diagnozę powinien postawić lekarz. To warunek udanego leczenia. Ataki migreny mogą być powodowane także przez inne czynniki: zmiany hormonalne, stres, zła dieta, alkohol, wrażliwy układ nerwowy itd.
Podstępni sprawcy
Rada numer jeden: ureguluj jadłospis i rytm dnia. Wiadomo – to nie jest do końca możliwe, ale postaraj się jeść posiłki i chodzić spać o tej samej porze. Uważaj, aby nie rozregulować rytmu doby, nie przesypiać soboty do popołudnia, bo to może przyczynić się do migreny.
Jeśli choroba dopada cię tuż przed okresem, to znak, że cierpisz na migrenę miesiączkową. Jej ataki trafiają się w drugiej połowie cyklu, po owulacji, kiedy spada poziom hormonów (estrogenu i progesteronu), a ty stajesz się podatna na ból. Terapię trzeba skonsultować z ginekologiem. Zwykle pomaga stosowanie tabletek antykoncepcyjnych, które regulują hormony, więc ataki stają się słabsze. Jednak nie każdej kobiecie to służy.
Zbadaj poziom magnezu w organizmie. Jeśli jest go za mało, dodaj go do menu, jedz czekoladę, orzechy, kasze, szpinak i kup suplementy.
Sprawcami migreny bywają też zanieczyszczenia środowiska, chemikalia dokładane do jedzenia i kosmetyków. Uważaj na wszelkie pokarmy instant: gotowe zupki, dania, sztuczne sosy i przyprawy. Czasami szkodzi nam kofeina zawarta w kawie, którą pijemy zbyt często.
Okazuje się też, że ludzie zapadający na migrenę są wrażliwcami, mają delikatny system nerwowy. Przeszkadzają im nie tylko hałasy (czy nie mieszkasz zbyt blisko autostrady lub lotniska?), ale też ostre światła i zapachy.
Migrenę możemy odziedziczyć w genach. Jeśli cierpiały na nią matka i babcia albo ciotka, jest prawdopodobne, że i tobie się przydarzy.
Niemiła trójka
Gdy do tematu migreny podejść stricte naukowo, trzeba przyznać, że opracowano trzy główne przyczyny migreny: deficyt energetyczny w mitochondriach naszych komórek, czasowe ograniczenia zaburzenia krążenia mózgowego, a także przejściowe przepuszczalności ścian naczyń krwionośnych w mózgu. Brzmi poważnie, prawda? Ale z grubsza chodzi o to, żeby zastosować te substancje, które przywrócą odpowiednie funkcje naszych komórek. Czyli: koenzym Q10, ryboflawina, niacynamid (witamina z grupy B). Dlatego uparcie powtarzamy: leczenie migreny rozpocznij od wizyty u lekarza.
Magdalena Kuszewska









