Wychowaj sobie fryzjera

30-12-2011

Wizyta u fryzjera, szczególnie tuż przed wielkim balem, powinna gwarantować, że z salonu wyjdziesz zadowolona, zrelaksowana, a przede wszystkim ze świetną fryzurą. Jak rozmawiać z fryzjerem i jakich specjalistów unikać po to, by twoje marzenie o pięknych włosach nie pozostało… marzeniem ściętej głowy?

 

 

Zasada I: MASZ PRAWO DO INDYWIDUALNEGO PODEJŚCIA

Masz prawo do konsultacji i to w ramach zarezerwowanego na cały zabieg czasu. Jeśli umówiłaś się na pełną usługę (np. mycie + strzyżenie + modelowanie), profesjonalista powinien mieć chwilę, by przedyskutować z tobą różne opcje nowej fryzury. Nie może cię poganiać ani oznajmić, że nadszedł czas na następną klientkę. To czas tylko dla ciebie!

Obowiązkiem fryzjera jest spojrzeć na ciebie „świeżym okiem”, nawet jeśli chodzisz do tego samego specjalisty od 15 lat. Pamiętaj, że jego praca to nie taśma lecz sztuka! Poproś go o radę indywidualną dla twojego typu urody: karnacji, figury, kształtu głowy. Jeśli czujesz, że traktuje cię mechanicznie, tak samo od lat, albo czesze cię identycznie, jak inne klientki – zmień fryzjera.

Zanim fryzjer przystąpi do zabiegu, powinien dotknąć twoich włosów i określić ich stan, a także uważnie spojrzeć na skórę głowy. Dobry zakład musi być wyposażony w produkty dopasowane do każdego typu problemu: kosmetyki nawilżające do suchych włosów, lekkie i niepowodujące obciążenia – dla cienkich, mocno oczyszczające – do przetłuszczającej się głowy itd. Zwróć uwagę, by fryzjer sprawdził to wszystko przed umyciem ci głowy, zanim wybierze szampon i odżywkę.

 

Zasada II: WYMAGAJ PRZESTRZEGANIA HIGIENY

Przed zastosowaniem nowej farby do włosów, poproś o test na skórze (np. na ręce). Jeśli fryzjer odmówi, nalegaj! To kwestia twojego zdrowia: nowa farba może spowodować skutki uboczne, np. silną alergię. 

Narzędzia, jakich używa się w salonie, powinny być idealnie czyste! To oczywiste, a jednak nie każdy zakład spełnia ten standard. Grzebienie i szczotki powinny być zdezynfekowane, a jeśli nie są, poproś w salonie, by zdezynfekowano je przy tobie. Bądź przygotowana na odmowę – jeśli jesteś twarda, opuść salon. 

Żądaj, by po myciu głowę owinięto ją jednorazowym ręcznikiem. Takie ręczniki – papierowe albo z fizeliny – powinny już być w każdym salonie. To absolutny standard. 

Podczas rozczesywania wilgotnych włosów fryzjer albo jego pomocnik powinien używać narzędzia, które nie zniszczy włosów. Jeśli rozczesuje je szczotką lub gęstym grzebieniem, a dodatkowo robi to na siłę i rozciąga włosy, to znak, że jesteś w niewłaściwych rękach. 

 

Zasada III: MASZ PRAWO DO KOMFORTU – FIZYCZNEGO I PSYCHICZNEGO

Woda, jaką pomocnik fryzjera myje ci głowę, powinna być w przyjaznej temperaturze. Nie może parzyć ani nie chłodzić. Osoba, która modeluje włosy, powinna trzymać suszarkę w odległości przynajmniej 20 cm od głowy. Inaczej zbyt gorący strumień powietrza zniszczy ci włosy.

Masz prawo do ciszy i spokoju podczas zabiegu u fryzjera. Tymczasem niektórzy fryzjerzy uwielbiają rozmawiać, zwierzać się, plotkować – wszystko podczas strzyżenia! Z reguły odbija się to na jakości pracy specjalisty, a ty nie możesz z uwagą śledzić jego poczynań. W takiej sytuacji  delikatnie zasugeruj fryzjerowi, że wolisz, by skoncentrował się wyłącznie na twojej głowie.

 

Zasada IV: NIE PRZEPŁACAJ

Po przyjściu do salonu precyzyjnie określ, czego chcesz i umów się na zakres i cenę usługi. Wtedy obędzie się bez niespodzianek: fryzjer bez konsultacji z tobą nie ośmieli się rozszerzyć usługi o zabiegi, o które nie prosiłaś, i cena bez ostrzeżenia nie poszybuje w górę.

Zdarza się, że klientki w salonie poddają się naciskom (delikatnym, ale konsekwentnym), by wykupiły dodatkowe zabiegi albo kosmetyki, które znacząco podwyższają cenę całej wizyty. Jeśli zdarzy się to tobie, a nie masz ochoty na dodatkowy zakup, odmów stanowczo, ale miło. Nie miej poczucia winy. Wiedz, że wizyta w salonie nie zobowiązuje cię do niczego poza usługą, na którą się umówiłaś. 

 

Zasada V: JASNO KOMUNIKUJ, CZEGO CHCESZ  

Wielu fryzjerów tnąc końcówki stosuje swoje miary, czyli tzw. centymetr fryzjerski. W rezultacie możesz wyjść z włosami dużo krótszymi niż chciałaś. Precyzyjnie określ, o ile chcesz mieć skrócone włosy, i narysuj (nie pokazuj) tę długość na kartce. 

Często fryzjerzy proszą o to, by klientka sama wybrała z próbnika farb nowy kolor i bez namysłu przystępują do farbowania. To podstawowy błąd w sztuce. Barwa sztucznych włosów z próbnika może się kłócić z twoim typem urody, rodzajem włosów i przybrać na twoich pasmach zupełnie inny ton! Poproś fryzjera, by sam dobrał ci najlepszy dla ciebie kolor, który nie spowoduje niespodzianek kolorystycznych.

Masz prawo wymagać, by fryzjer dokładnie uzasadnił, dlaczego doradza ci daną fryzurę i pokazał, jak będziesz wyglądać w danym uczesaniu czy kolorze włosów. Choć wymaganie, by pokazał ci to w komputerze, to raczej tylko marzenie (takie programy komputerowe ma niewiele salonów), to już porównanie ze zdjęciami podobnego typu urody czy próbkami włosów w danym kolorze jest osiągalne.

Specjaliści uwielbiają krytykować twoją fryzurę, jeśli została zrobiona u kogoś innego. Paradoksalnie zdarza się, że dzieło naszego fryzjera wcale nie jest lepsze od fryzury, którą zrobił nam jego poprzednik. Z takim podejściem specjalisty właściwie nic się nie da zrobić. Poza pozostawieniem go samemu sobie.

 

Lara Adamczyk

 

 

Poprzedni artykułKolejny artykuł

Więcej w Uroda
bal_icon
Niech żyje bal!

Zgłosiła się do nas pewna ONA: „Czy moglibyście napisać o modzie na sylwestra? Jak zakładamy sandałki, to co z rajstopami?...

Zamknij