Siwe włosy? Poczuj ten kolor!

04-06-2011

Magdalena Kuszewska

Potraktuj siwiznę jako okazję do zmiany wizerunku. Eksperymentuj z kolorem i fryzurą – na poprawę humoru i… urody. Siwizna też może być sexy.

 

Foto: Dreamstime

 

- Ostatnio siwe włosy wcale nie mówią o prawdziwym wieku kobiety- przekonuje Marek Słabuszewski, stylista włosów, oficjalny fryzjer podczas wyborów Miss World 2006. Zimą tego roku do jego salonu przyszła 18-letnia dziewczyna z prośbą o uczesanie na studniówkę. – Ale najpierw musiałem nałożyć jej farbę. Miała siwe skronie – opowiada Marek. – Z mojej dwunastoletniej praktyki wynika, że zdecydowana większość kobiet pierwszy siwy włos odkrywa u siebie między 30. a 35. rokiem życia. Niemal każda mówi o tym jak o sporym kompleksie i czymś wstydliwym, co psuje humor, dołuje. Niepotrzebnie!

 

Srebrne geny

Siwe włosy „przytrafiają się” coraz młodszym kobietom. – Dzisiaj kładłem kolor 25-letniej klientce, która ma ich aż połowę – mówi Słabuszewski.- Jest blondynką, więc na farbowanie przychodzi do mnie co dwa miesiące. Jako brunetka musiałaby być co miesiąc. Ale są też panie, jak choćby moja mama, rocznik 1948, które mają pojedyncze siwe włosy, tylko na skroniach… A włosy farbuje tylko dlatego, że lubi zmieniać kolory i fryzury, a nie dlatego, że musi.

Wielkiej filozofii tutaj nie ma: siwiejemy przez geny. Skłonności do srebrzystych włosów dziedziczymy po przodkach. Ale pierwszy, drugi ani nawet setny siwy włos wcale nie musi oznaczać zmartwienia! To początek czegoś… fajnego. Natura zmusza nas do eksperymentów, na które wcześniej nie było czasu, chęci. Albo jednego i drugiego.

 

 

No dobrze: masz je. Co dalej?!

Pierwszych siwych włosów wcale nie trzeba farbować. – Gdy przed lustrem odkrywamy biały, sterczący na przedziałku włos, najlepiej go wyrwać. I poczekać, jeśli nie spieszy nam się do farbowania – mówi Marek Słabuszewski. – Potem, przez kolejnych kilkadziesiąt lat, raczej nie będziemy się już rozstawać z farbą. Kiedy posrebrzy się nam kilkadziesiąt włosów, czas na działanie.

 

Bądź jak Sharon Stone i Julian Moore

Pierwszą siwiznę zatuszują refleksy rozświetlające, balejaż albo delikatna koloryzacja typu „touch”, pogłębiająca naturalny kolor. Pamiętaj, że kiedy dostrzeżesz nieco więcej siwych włosów, to wcale nie oznacza, że za kilka miesięcy będziesz jak gołąbek. Niektóre kobiety czekają na całkowitą siwiznę przez całe lata.

- Kiedy białych włosów jest połowa i więcej, to świetny czas na koloryzację – radzi Słabuszewski. Nieraz sam fryzjer musi powiedzieć kobiecie, która nie zdaje sobie sprawy ze stopnia „oszronienia” głowy. Bo siwizna rzadko kiedy nie dodaje wieku. Oznaczać zatem powinna jedno: czas na zmiany! Eksperymenty! Możesz do woli, co miesiąc bawić się kolorem, kształtem fryzury. Nigdy nie byłaś ogniście ruda? Spróbuj być taka jak Julian Moore! Marzysz o kruczoczarnych lokach a la Penelope Cruz? Właśnie teraz jest szansa. A może platynowy blond Sharon Stone? Owszem. To jest twój czas! – Warto jednak skonsultować z fryzjerem kolor albo jego natężenie, które pasują do typu urody, charakteru – dodaje Marek. – I nie zapominać o efektownym, modnym, pasującym strzyżeniu, które też potrafi odjąć kobiecie lat. Generalnie obowiązuje zasada: im więcej masz siwych włosów, tym jaśniejszy powinnaś wybrać kolor. Wtedy nie będziesz niewolnikiem zbyt częstych koloryzacji.

Jeśli zdecydujemy się na farbowanie metodą domową, warto zwrócić uwagę na odpowiednią farbę. – Są specjalne kolory do pokrywania siwych włosów- objaśnia Marek. – Jeśli kupujesz farbę sama w drogerii, zwróć na to uwagę. Dobry fryzjer sam będzie wiedział, jaką mieszankę zrobić. Trzeba obalić w tym miejscu pewien mit: farby kryjące siwe włosy wcale nie są mocniejsze niż pozostałe! Po prostu zawierają inne pigmenty. Stężenie wody utlenionej jest takie samo.

 

 

Siwizna w Vogue

Lecz przecież są kobiety, choć nieliczne, którym siwizna dodaje uroku. U nas orędowniczkami srebrzystych odcieni są choćby prof. Jadwiga Staniszkis czy Manuela Gretkowska. W zeszłym roku wielkie poruszenie w świecie mody i show – biznesu spowodowała sesja dla magazynu Vogue. Modelka Kristen McMenamy pojawiła się na okładce w swoich naturalnych, pięknych, długich włosach. Siwych. Jak mówi, z farby zrezygnowała sześć lat wcześniej, obecnie pielęgnuje naturalne piękno… – Niektóre panie mają szczęście do równomiernej, platynowej siwizny – mówi Marek Słabuszewski.- Wyglądają świetnie. W takim przypadku doradzam modne, awangardowe cięcie, które odmłodzi równie dobrze jak kolor!

 

autorka: Magdalena Kuszewska

Poprzedni artykułKolejny artykuł

Więcej w Uroda
Cellulit, jak go oswoić?

Traktujemy go poważnie, zbyt poważnie. Cellulit doczekał się nawet tytułu filmu ze sobą w roli głównej! Nic dziwnego, że siedzi...

Zamknij