Moda na jesień
29-09-2011Aleksandra Kurczyńska
Gdyby istniał wehikuł czasu, po inspiracje tej jesieni najlepiej byłoby się przenieść w lata 60. oraz 90. XIX wieku. Sprawdź, co musisz mieć w szafie, by być trendy w nadchodzącym sezonie.

Foto. shutterstock
Którędy po trendy?
Patrząc na modę minionych dekad, z których każda szokowała nowymi, odważnymi pomysłami, trudno oprzeć się wrażeniu, że w dzisiejszych czasach coraz ciężej o nowe pomysły. Lata 20. zaskoczyły kobiety radykalnym uwolnieniem od obciskających figurę gorsetów. Lata 30. to powrót do akcentowania talii, bynajmniej nie kosztem deformacji ciała, jak to miało miejsce jeszcze trzydzieści lat wcześniej. W latach 50. wybuchła emanacja kobiecości, natomiast w 90. zaistniał unisex. Co sezon, przez okrągły wiek, kobiety były zaskakiwane przez projektantów. Dziś trudno nie zgodzić się ze słowami znanego filozofa Jean-Paul Sartre’a, że „wszystko zostało już wymyślone”. Projektantom pozostało inspirowanie się minionymi epokami. Jednak istnieje niuans, który wyróżnia modę dzisiejszą od poprzednich – są nim nowoczesne tkaniny. To właściwie esencja mody XXI wieku.
Minimalizm na wybiegu
Gdy przypomnimy lata 60. i 90. XIX wieku, z pozoru wydadzą się skrajnie zróżnicowane. W latach 60. mamy krzykliwe kolory, geometryczne wzory, w 90. natomiast – zachowawczość. Mimo wszystko można odnaleźć w tych dwóch epokach wiele podobnych cech. Obie są casualowe, proste w swojej formie i kroju, harmonijne. Cechuje je minimalizm. I to właśnie on będzie królować najbliższej jesieni na wybiegach. Purystyczne kolekcje Calvina Kleina z lat 90. będą przeplatać się z estetyką lat 60. oraz lansowanej w tamtym okresie mini od Mary Quant. Jeżeli więc nie chcemy być na bakier z modą, koniecznie trzeba zainwestować w długość grubo przed kolano, bo to właśnie ona będzie w tym sezonie numerem jeden wśród spódnic i sukienek. Minimalizm z lat 90., który zaczął być propagowany już rok temu przez takich projektantów jak Stella McCartney czy Phoebe Philo z Celin, w tym roku jest zdecydowanie bardziej obecny na wybiegach. Jednak, by umiejętnie zestawić tegoroczne połączenie lat 60. z 90., podstawową zasadą jest konsekwencja! Fason utrzymany w duchu minimalizmu to krój prosty i zdecydowanie bez talii, dokładnie tak jak to miało miejsce w latach 60.
Długość maxi – też dobrze
Jeżeli jednak mamy zamiar w tym sezonie kupić nowy płaszcz, pamiętajmy o tym, by miał on długość maxi! Przy doborze płaszczy i kurtek będzie bowiem panować zupełnie odwrotna zasada – mają być długie. Poza tym, by utrzymać je w klimacie lat 60. i zgodne z ówczesnym trendem Mod – płaszcze, kurtki, a nawet marynarki muszą być koniecznie dwurzędowe z szerokimi klapami oraz kołnierzami. Rękawy najlepiej ľ, dół natomiast może biec w linii trapezu. Taki styl obowiązuje np. w domach mody Burberry czy Fendi.
Jakie kolory?
Minimalizm z lat 90. zapanował na szczęście tylko nad formą i krojem. Kolory bynajmniej nie pozostaną spokojne i grzeczne. Będą wręcz krzykliwe – jak w latach 60. Pastelowe barwy ukryjmy lepiej od razu głęboko w szafie! Królewski odcień niebieskiego – ultramaryna oraz bordo dojrzałe jak wino, to „król” i „królowa” zimowych wybiegów. Jeżeli jednak monochromatyczna kolorystyka nas nudzi, wybierzmy sprawdzoną już w latach 60. geometrię i połączenie najbardziej kontrastowych kolorów, czyli nieśmiertelny „black&white”. Opanowały one wybiegi takich projektantów jak Balenciaga czy Narciso Rodriguez, a w latach 20. obecne były u Coco Chanel. Jej żakiet, utrzymany w stylu lat 60., który uwielbiała Jackie Kennedy, również jest świetnym zamiennikiem klasycznej czarnej marynarki.
Kratka i grochy
Najmodniejsza w tym sezonie będzie kratka. Najlepiej w kolorystyce czerwono-czarnej. Na hit zapowiada się krata przeniesiona ze szkockiego kiltu. Ten ciężki wzór dobrze sprawdzi się w okryciach wierzchnich. Modne będą kraciaste peleryny lub bolerka rodem z lat 60.
Drugi wzór sezonu pochodzi z Wielkiej Brytanii. To właśnie stamtąd wywodzą się kropki, znane na całym świecie jako „polka dots”, czyli wzór sukienek do flamenco. Grochy – gorący trend nadchodzącego sezonu – były lansowane na każdym pokazie, od Marca Jacobsa po Dolce&Gabbana. Mile widziane będą zarówno na bieliźnie jak i dodatkach. A także na… małej czarnej. A tak. Ta jesień będzie szalona.
autorka: Aleksandra Kurczyńska







