Zdejmij masku0119 i tau0144cz!

Nie tańczyłaś od lat? A może przeciwnie, jesteś królową parkietów? W obu przypadkach warto zapisać się na kurs. Przeczytaj, co i jak tańczyć po 40-tce!

ID-10033467.jpg
Foto.photostock / freedigitalphotos.net

 

Kilka tygodni temu zapisałam się na zumbę (połączenie tańców latino z aerobikiem). Zanim weszłam na salę, bałam się, czy nie będę jedyna w tłumie osiemnastolatek. Ale okazało się, że w naszej kilkunastoosobowej grupie jest zarówno spokojna maturzystka, jak i energiczna „pięćdziesiątka”, która okazała się najweselszą uczestniczką zajęć. Przekonałam się, że powiedzenie „nigdy nie jest za późno” pasuje także do rozpoczęcia nauki tańca.

 

Załatwić kompleksy

– Wierzę, że życie zaczyna się po czterdziestce, sam lada moment wejdę w najlepszą jego część – uśmiecha się Maciej Zakliczyński, tancerz i choreograf (m.in. w programach „You can dance” oraz „Taniec z gwiazdami”), szef agencji Novarte. – Kiedy miałem dwadzieścia lat, byłem przekonany, że będę miał rodzinę i spokojne życie na etacie. Ale, jako tancerz, zrozumiałem, że ruch i chaos są moim kluczem do sukcesu. Taniec pomógł mi się dookreślić, bo jest też metaforą życia. Podobną rolę pełni dla wielu kobiet.

Okazuje się, że i do tańca trzeba… dojrzeć. Nie każdy jest gotowy, aby przyjść na zajęcia latino solo albo modern jazzu, swobodnie kręcić biodrami, zarazem odsłonić własne emocje. – Każda z uczestniczek – a prowadzę także grupę kobiet dojrzałych – ma własną definicję tańca – mówi Maciek. – Dla jednych to rozrywka, przyjemność, dobra zabawa, a dla innych uwolnienie stresu, totalne zatracenie. Często jeżdżę po Polsce, prowadząc warsztaty także z kobietami 40 plus. Obserwuję, jak taniec pomaga im się otworzyć, załatwia kompleksy, podnosi poczucie wartości. Wiele z nich było przez lata zablokowane.

 

Na powitanie dnia

Piękną historię opowiadają Renata i Witold, Ślązacy po pięćdziesiątce, którzy dopiero jako rodzice dorosłych synów i dojrzali ludzie – księgowa oraz inżynier kolejarz – zaczęli interesować się tańcem. – Postanowili studiować taniec jazzowy razem z małolatami, napisali nawet pracę licencjacką na ten temat, a potem wybudowali w przydomowej piwniczce salę do trenowania! Do tego jeżdżą na zawody i prowadzą szkołę tańca dla seniorów – zachwyca się Zakliczyński. Wszystko zaczęło się od tego, że – przezwyciężając nieśmiałość – para małżonków pojawiła się na zajęciach w szkole tańca. – Chciałbym, aby takich przykładów było więcej – dodaje Maciek.

Czym różni się kursantka nastoletnia od dojrzałej? – Podejściem – twierdzi Zakliczyński. – Młodzi mają najczęściej postawę roszczeniową. Kalkulują. A kobiety 40 plus są otwarte na wyzwania. Proszę np. o to, by stworzyły etiudę taneczną na podstawie porannych czynności w łazience – i są zachwycone: „Wejdź do łazienki, poruszając biodrami, zauważ, w jakim rytmie myjesz zęby, spróbuj skoordynować to z ruchami ramion. Nagle się okaże, że tańczysz! Rutynowa czynność, której być może nie lubisz, stanie się miłym rytuałem powitania dnia, tak jak w jodze mamy przywitanie słońca”… Właśnie takie drobne radości Zakliczyński i jemu podobni instruktorzy-pasjonaci starają się odkrywać przed uczestniczkami zajęć.

 

Bez maski

Jakby tego było mało, taniec – przekonuje choreograf – jest demokratyczny. Bo kiedy grupa kobiet staje w sali przed lustrem, wszystkie są sobie równe i mają podobne szanse. Nieważne, która jest prezeską korporacji, a która ekspedientką w supermarkecie. – Każda z pań przychodzi jako ukształtowany, osobny świat, więc proszę je: zostawcie wszystko za sobą, nie myślcie o pracy ani o rodzinie, tylko przez tę jedną godzinkę podarujcie czas sobie! – opowiada Maciek. – Namawiam do zrzucenia masek, bo przywdziewacie je przecież na co dzień jako żony, szefowe, sąsiadki… Wkrótce zmiany zachodzące w głowach kobiet, które zaczynają świadomie poruszać ciałem, widzę jak na dłoni!

Co nas, kobiety, które chcą tańczyć, najbardziej blokuje, ogranicza? Wstyd. Kompleksy. „Jestem gruba”, „Nie umiem się ruszać”, „Słoń nadepnął mi na ucho” – mówią uczestniczki instruktorom. Rola tych ostatnich polega więc także na tym, by odpowiednio je motywować: wymagać, ale nie przesadzić z presją. Na zumbie idealnie sprawdza się metoda marchewki (bez kija): instruktorka bez przerwy chwali nasze (czasem nieporadne) układy i zachęca do większej aktywności. „Energia!!!” – woła z uśmiechem. – Nie musisz być perfekcyjna – przekonuje Maciek. – Nie chodzi o to, by zdobyć mistrzostwo, tylko mieć frajdę, za czym idzie też lepszy nastrój, pewniejszy chód. Uwaga: taniec nie sprawi, że nagle schudniesz 15 kg, stracisz cellulitis, a na brzuchu zobaczysz „kaloryfer”! Ale ogólna dobra forma zapewniona. No i radość życia. Ona jest przecież najważniejsza.

 

Taneczne DNA

Jak wybrać szkołę, zajęcia, instruktora? – W natłoku możliwości (Internet, reklamy, programy telewizyjne) trudno się odnaleźć – przyznaje Maciej Zakliczyński. – Najlepiej sprawdzi się poczta pantoflowa, czyli przekazywanie sobie informacji na temat dobrych miejsc, tancerzy. I poszukiwanie. Niemal każda szkoła oferuje pierwszą lekcję tańca gratis. Na próbę. Zatem przyjdź i zobacz, czy flamenco ci naprawdę odpowiada. Uważam, że każdy nosi w sobie kod taneczny, takie taneczne DNA! Chodzi o to, by dobrać odpowiedni styl do swoich potrzeb, możliwości. Możesz sądzić, że pokochasz taniec brzucha, ale nagle przekonujesz się: ech, to nie to. Myślisz: „Poskakałabym z małolatami w rytm hip-hopu!”. Albo: „Kurcze, kiedy słyszę jazz, mam ciarki…”! Czemu nie spróbujesz?

Radzimy: w tańcu idź za głosem serca. Nie kieruj się stereotypami. Dlaczego sądzisz, że w wieku 45 lat nie wypada ci tańczyć rapu z synem? Maciek przyznaje, że wiele razy widział, jak poważna pani prezes zamieniała garsonkę na dres i… „zasuwała modern jazz boso po podłodze”. Pozwól sobie na to. Tym bardziej teraz – na wiosnę.

 

Katarzyna Kudelnicka

Ona w akcji

Ona rozmawia

Ona w kulturze

Muzyka duszy

Posłuchajcie utworu, zapowiadającego nowy album Anny Jurksztowicz „Poza czasem. Muzyka duszy.”

KulturaWięcej...
Włosi. Życie to teatr

Drogie ONE,
Już teraz będziecie mogły kupować polecane przez nas produkty w sklepie internetowym merlin.pl za pośrednictwem naszego portalu. Będziemy Wam rekomendować [ ... ]

KulturaWięcej...
Uhonorowałyśmy kobiecą siłę

Tyle świetnych kobiet, tyle pozytywnej energii zgromadziło się w Villa Foksal na Gali Plebiscytu Ona to Skarb! Wręczenie nagród w naszym Plebiscycie było pretekstem d [ ... ]

KulturaWięcej...