Talerz pełen gwiazd
20-04-2011Gdy słyszycie, że gwiazda X zawdzięcza swoją figurę genom i dobrej przemianie materii… uwierzcie. Ale tylko częściowo. Sceptycyzm jak najbardziej wskazany. Bo tak naprawdę niewiele osób może kupować ubrania w rozmiarze 36, a przy tym pozwalać sobie na pizzę, słodycze i fast foody. W zdecydowanej większości gwiazdy bardzo dbają o dietę. I to właśnie dzięki zdrowemu trybowi życia mają szczupłą sylwetkę i piękną cerę. Konkrety? Poplotkujmy.
Iwona Aleksandrowska
Fot.: Shutterstock
Każdemu według potrzeb, czyli Dieta „zgodna z…”
Kompleksowe diety skrojone według indywidualnych uwarunkowań zrobiły prawdziwą karierę. Zaczęła Doda, która pewnego dnia obwieściła światu, że odżywia się zgodnie ze swoją grupą krwi B Rh +. W praktyce oznacza to, że… unika fast foodów. Co je? Dużo warzyw gotowanych na parze, np. z dodatkiem grillowanego lub pieczonego indyka. Takim właśnie daniem najczęściej kończy dzień. Kolację je nie później niż 2,3 godziny przed snem, a że często koncertuje, pora tego posiłku wypada często ok. północy. Doda lubi też ryby – świetne źródło kwasów Omega 3. Pije wyciskane soki z owoców i zieloną herbatę. Rzadko sięga po alkohol czy słodycze. Jeśli już je pieczywo, to tylko orkiszowe lub razowe. Podobnie z makaronem. Doda nie łączy węglowodanów z tłuszczami, unika soli i cukru. I ma efekty. Od lat waży niezmiennie 53 kilogramy.
Jeszcze bardziej zindywidualizowaną dietę stosuje Edyta Górniak. Zrobiła sobie Test Ukrytej Alergii Pokarmowej zgodny z jej genotypem czyli kodem metabolicznym DNA. Zachęciła ją do tego rok temu jej ówczesna menadżerka, Maja Sablewska, która pierwsza trafiła do Centrum Medycznego „Vimed”, wykonującego ten rodzaj testu. Szybko pacjentkami Centrum stały się inne podopieczne Mai: Marina Łuczenko i właśnie Górniak. Okazało się, że Edyta powinna unikać mięsa wieprzowego i wołowego, a także wszystkich rodzajów sera. Jest na nie uczulona. Może natomiast jeść warzywa w każdej postaci: grillowane, pieczone, surowe. Jej organizm lubi także ryby, kaszę jęczmienna oraz duże ilości napojów: wody mineralnej i ziołowych herbat. Edyta okazała się bardzo zdyscyplinowaną podopieczną dietetyczki Lidii Trawińskiej i perfekcyjnie przestrzega zasad zgodności menu z kodem metabolicznym. Bardzo też dba, by jej syn Allan miał zdrowe nawyki żywieniowe i sama mu gotuje. Testy tolerancji pokarmowej zrobiły sobie także Joanna Kurowska, Natalia Kukulska, Magda Umer, Małgorzata Potocka, Paulla, Ewa Kasprzyk. I panowie: Andrzej Mleczko, Tomasz Kammel, Tomasz Sekielski. Na pewno można więc mówić o modzie, która zdaje się detronizować dietę wymyśloną przez pewnego francuskiego lekarza.
Kotlecik czy jajko, czyli Dieta Pierre`a Dukana
Nie bez powodu zwana wysokobiałkową, polega głównie na jedzeniu białka, a więc mięsa, wędlin oraz nabiału. Jest przeznaczona dla tych, którzy nie wyobrażają sobie życia o listku sałaty. Warzywa w tej diecie w pierwszej fazie są w ogóle zabronione. Wprowadza się je do jadłospisu dopiero w drugim etapie, najczęściej po 5 dniach. Terapia według Dukana nie wymaga wyrzeczeń, liczenia kalorii, ani aktywności fizycznej. Nic więc dziwnego, że wśród polskich gwiazd znalazła swego czasu wielu zwolenników. Najwierniejszą fanką Dukana jest Dorota Zawadzka, psycholog znany widzom jako Superniania. Stosując tę dietę schudła prawie 20 kilogramów. Diety Dukana próbowały też Kasia Wilk, Odeta Moro-Figurska i Anna Popek. Ta ostatnia jednak zrezygnowała po roku. Powód? Ten sposób odżywiania bardzo obciąża nerki, co objawia się m.in… sińcami pod oczami. Dla prezenterki – fatalne. By się ich pozbyć, Anna zaczęła regularnie pić herbatę z bratka, która pozytywnie wpłynęła na jej cerę. Gwiazda TVP lubi też od czasu do czasu spędzić urlop w ośrodku dr Ewy Dąbrowskiej w Gołubiu na Kaszubach. Tam przez kilka lub kilkanaście dni przechodzi post warzywno-owocowy. Taka terapia doskonale oczyszcza organizm i witaminizuje. Są też gwiazdy, które w poszukiwaniu diety idealnej postanowiły odżywiać się po prostu…
Zgodnie z intuicją
Należy do nich młoda aktorka serialu „Linia życia” Aleksandra Hamkało. Wybrała kuchnię ajurwedyjską i z pomocą książki „Kuchnia Kryszny” gotuje używając wielu indyjskich przypraw. Przepisy tej kuchni nie bazują na maśle czy innych tłuszczach, a właśnie na przyprawach. Zdaniem Oli, jeśli doda się do potrawy pastę z tamaryndowca, trochę curry, asafetydę – to nawet ze zwykłej cukinii można wyczarować wyśmienite danie. Aktorka stara się jeść regularnie, co 4 godziny. Nie dopuszcza, by jej organizm magazynował tłuszcz. I nie odmawia sobie indyjskich łakoci, byle w porze przewidzianego posiłku. Je pieczone jabłka z cynamonem i kardamonem. Smakoszem jest też Maciek Jachowski, aktor „M jak miłość”, który ostatnio zrzucił 10 kilogramów. W przeciwieństwie do Oli, preferuje polską kuchnię. Wyznaje zasadę „im więcej mięsa w mięsie, tym lepiej”. Dietetyczka, układając mu jadłospis, uwzględniła gust aktora i postawiła na regularność posiłków. Maciek je 5 razy dziennie, co ok. 3,4 godziny. Każdego wieczora sam przygotowuje sobie jedzenie, by następnego dnia zabrać je w pojemnikach na plan zdjęciowy. Do jego ulubionych potraw należy gulasz z cielęciny z kaszą gryczaną i brokułami gotowanymi na parze. Do tego mizeria ze świeżych ogórków z dodatkiem chudego jogurtu zamiast śmietany. Ale są też i takie gwiazdy, które nie lubią żadnych kulinarnych ograniczeń. I zamiast zwracać szczególną uwagę na dietę, wolą
Więcej się ruszać
Na przykład Maciej Dowbor jest pasjonatem gry w koszykówkę. Prezenter Polsatu grywa z kolegami nie tylko na hali, ale i na świeżym powietrzu. Biega też ze swoim psem Mozartem po lesie i łąkach w okolicy Wilanowa. Dzięki temu nie zrezygnował z ulubionych słodyczy. Uroki wysiłku fizycznego doceniła ostatnio Iwona Węgrowska. Piosenkarka kupiła sobie tzw. wibromax, czyli urządzenie, które porusza jednocześnie wszystkimi mięśniami. Ciało Iwony nabrało sprężystości, sylwetka wysmukliła się, a mięśnie wzmocniły. W nagrodę za swoją aktywność wokalistka nie musi liczyć kalorii.
Iwona Aleksandrowska









