Majka i jej piękne psie strony
14-06-2011Maja jest moja przyjaciółką od 30 lat! Nauczyła mnie miłości do zwierząt. Zawsze mi tłumaczyła, że trzeba je traktować bardzo serio, jak ludzi. Pamiętam jak tłumaczyła mi, co pies chciał przez to powiedzieć…
Nasi synowie są w jednym wieku, byli jak bracia, pakowałyśmy ich do malucha – słynnego Fiata 126p, za chłopcami wskakiwały psy, usadawiając się między Łukaszem i Stasiem jak koledzy i wyruszaliśmy na spacer do lasu. Nie wiem jak się z tą ferajną mieściłyśmy w najmniejszym samochodzie świata, ale byłyśmy wtedy bardzo szczęśliwe. Maja zna psi język, ma klucze do psiej duszy, jest dogoterapeutką, znalazła swoje małe szczęście w świecie psów. Wśród ludzi nie jest jej tak dobrze. Jeśli macie pytania jak rozwiązać psi problem, po prostu do nas napiszcie.
Agata Młynarska
fot. Maja E. Pruska
Psy, pełne miłości, uwagi i żądne akceptacji. Towarzyszą naszej doli i niedoli od czternastu tysięcy lat. Zaprzyjaźniony, dobrze wychowany czyli ułożony psi przyjaciel wykonuje dla człowieka różne zadania, może być opiekunem, przewodnikiem, czy nawet terapeutą. Ale przede wszystkim sama jego obecność daje poczucie wspólnoty i bezpieczeństwa, wnosi radość w nasze życie! No, bo zważmy: kłopoty w porozumiewaniu się z bliźnimi, konieczność zarabiania pieniędzy, wywiadówki, dzieci, nauka, wnuki, spotkania, interesy, zakupy, wyjazdy… A w domu nagle głęboki oddech, merdający ogon, wierne i aż do szaleństwa służalczo wpatrujące się dwoje oczu, śledzące każdy nasz gest, każde zmarszczenie brwi lub uśmiech, żeby podskoczyć, pisnąć, dać znać, że jest – gotowy do pilnowania, usługiwania czy pieszczot.
Zwierzęta są moją miłością od dziecka, w domu rodzinnym zawsze były psy, które uwielbiałam, tresowałam, pielęgnowałam. Po studiach zootechnicznych na SGGW założyłam swoją wymarzoną hodowlę psów, prowadziłam gospodarstwo rolne… a także ukończyłam studium podyplomowe „Psychologia zwierząt”, „Pies i jego rola w społeczeństwie”. Na spacery do lasu chodziłam otoczona wesołą gromadą kilku psów. Kiedy urodził się mój syn Łukasz, w domu były dwa kojce: jeden dla psów, drugi dla niego. Gdy podczas spaceru zdarzało mi się karmić dziecko w parku, pilnowały nas, siedząc dumnie, dwa owczarki niemieckie: Gobi i Kofi. Budziły respekt i szacunek. Łukasz pod ich opieką był najlepiej strzeżonym dzieckiem w Polsce.
Zawsze pragnęłam umiejętnie dzielić się wiedzą i dobroczynnym wpływem psa na człowieka, zostałam zatem dyplomowanym kynoterapeutą. Moje psy i koty, jako pełnoprawni członkowie rodziny, wzbogacały ją w umiejętność zrozumienia zwierząt, miały wpływ na emocjonalny rozwój moich dzieci i dzieci przyjaciół. Te doświadczenia, obserwacje, przemyślenia pomagają mi dzisiaj służyć ludziom radą i dzielić się zdobytą wiedzą. Prowadząc zajęcia z dogoterapii widzę, jak zmieniają się ludzie, jak uśmiech pojawia się na twarzach dzieci i jak skrywane emocje zaczynają dochodzić do głosu. A wszystko dzięki psiej miłości i mądrości.
fot. Leonard Karpiłowski
Dziedzina zwana kynoterapią, dogoterapią czy też caniterapią wywiera zbawienny wpływ na ludzi chorych, samotnych, niepełnosprawnych. Obecność psa łagodzi lęki, niepokoje, zmniejsza napięcie mięśni, zwalnia akcję serca, obniża ciśnienie krwi, poprawia kontakt z otoczeniem, usprawnia emocjonalnie i fizycznie. A dzieci uczy przede wszystkim odpowiedzialności, zrozumienia innych i otaczającego świata. Psy do zajęć są specjalnie wyselekcjonowane, przygotowywane i szkolone – tak, by były rozumnie posłuszne, bezpieczne, cierpliwe, lubiły dotyk, głaskanie, słuchały komend wydawanych przez uczestników zajęć. Muszą być tak wyszkolone, żeby przez przemyślaną zabawę zachęcić do ćwiczeń, czasem nużących i sprawiających trudności. Są na świecie szpitale, gdzie wolno chorego odwiedzać razem z psem, a w domach dziecka są jak lekarstwo dla spragnionych miłości dzieci.
Niestety, wciąż jeszcze w Polsce brakuje świadomości jak bardzo są potrzebne, wszędzie tam, gdzie są uważane za kłopot. Staram się to zmieniać każdego dnia, wyruszając na zajęcia z moimi podopiecznymi.
A dla zdrowia polecam obowiązkowo codzienny spacer z psem – to najlepsza motywacja do ruchu. Możemy również uprawiać z nim różne sporty: skiing, agality, frisbee, zaprzęgi, tańce i wiele innych zabaw czy ćwiczeń. Warto tylko potraktować psa profesjonalnie i z szacunkiem, a z pewnością się odwdzięczy!
Maja E. Pruska
fot. Maja E. Pruska
Więcej informacji: kynoakademia.pl







