Walentynki – pozytywnie

14-02-2012

„Lepiej mieć różowo w głowie niż obrażać się o szczęście, radość i uśmiech innych” – pisze Ola Cieśla, nasza Czytelniczka. Właśnie skończyła studia, patrzy na świat oczami młodej kobiety. Lubi walentynki. A Ty? Porozmawiajmy o najbardziej dyskusyjnym święcie w kalendarzu.


Foto: Dreamstime

Niby banał: powinniśmy robić wszystko, żeby miłości wokół nas było jak najwięcej. Ale naprawdę to dobre emocje zawsze udzielają się innym. Nasza zazdrość je niszczy, a „wycinanie” z kalendarza walentynek – tylko dlatego, że są amerykańskie, słodkie i dla zakochanych – jest smutne. Walentynki to pozytywne święto!

 

„Wierzę w róż. Wierzę, że śmiech jest najlepszym sposobem na spalanie kalorii. Wierzę w całowanie, dużo całowania. Wierzę w bycie silnym, gdy wszystko wydaje się być nie tak. Wierzę, że szczęśliwe dziewczyny to najpiękniejsze dziewczyny. Wierzę, że jutro jest kolejny dzień i wierzę w cuda.”

 

To słowa Audrey Hepburn. Ja też wierzę, że róż, całowanie, śmiech, wiara w cuda to nasza tarcza, uzbrajająca nas na życie, a walentynki przypominają nam o tym wszystkim.

 

Nie wiem, czy dostajecie jeszcze walentynki? Czy uznajecie to święto, czy, waszym zdaniem, to kolejny dowód amerykanizacji naszego społeczeństwa, globalizacji świata i zabijania naszych własnych tradycji, zabaw, świąt. Wiem doskonale, że w czerwcu jest nasza słowiańska Noc Kupały, ale czy jedno święto miłości eliminuje drugie? Z pewnością nie! Walentynki pomagają nieśmiałym. Są dniem dla tych spragnionych romantyzmu, są dniem dla osób, które z natury nie są romantykami, bo daje im szansę, by choć na chwilę, na jeden dzień, się nimi stali. Ten dzień przypomina również postać heroicznego św. Walentego, który wspierał młodych i zakochanych, i udzielał im ślubów mimo zakazu.

Gdy jesteśmy zakochani, każdy dzień jest jak walentynki, jednak dla związków z długoletnim stażem święto, które przypomina o miłości, może być ważnym i pięknym dniem. Zgodzę się, że mężczyzna powinien znacznie częściej dawać kwiaty niż tylko raz w roku. Zgodzę się, że miłość to nie tylko gesty i fajerwerki, ale nasza codzienna relacja, więź i bliskość, jaką odczuwamy. Jednak wiele z nas w codziennym biegu może potrzebować przypomnienia, że miłość należy pielęgnować. Może dzięki temu znów poczujemy, jak to jest „mieć motyle w brzuchu”.

Wielu osobom może się to wydawać niepoważne, bo czasy, gdy wypisywali kredą na murze lub wydłubywali w korze drzewa swoje inicjały, dawno mają za sobą. Uważają, że przychodzi czas, gdy prawie wszystko, co „pierwszy raz”, już było – pierwsze spojrzenie, pierwszy dotyk, pierwszy taniec, pierwszy pocałunek… Jednak czy korona nam z głowy spadnie, jeśli raz w roku zachowamy się jak bohaterowie z bajki i zrobimy coś nieracjonalnego?

Walentynki są też dniem dla nieśmiałych – tak wiele dziewczyn dostaje kwiaty i liściki od „nieznajomego”… Kartka z serduszkami – niby to takie infantylne, ale nie znam kobiety, która by się o nią obraziła. Na jednych robi większe wrażenie, na innych mniejsze, ale każda obdarowana na pewno się ucieszy. Podobnie z komplementami. Polki wciąż uczą się je przyjmować, ale niezależnie od zewnętrznej reakcji, gdy kobieta słucha miłych słów, zawsze lekko miękną jej kolana…

Szczególnie kobieta AMORZASTA – to określenie, które niedawno usłyszałam i bardzo mi się spodobało. Odnosi się do kobiet kochliwych, emocjonalnych, intensywnie szukających swojej „miłości”. „Amorzasta” to osoba, której wystarczy jedno spojrzenie i już wydaje jej się, że jest zakochana w 100%. Takie kobiety są zawsze totalnie zauroczone. Walentynki to z pewnością ich dzień, bo dają nadzieję, że to lekkie szaleństwo i desperacja może zakończyć się happy endem.

All we need is love – wszystkim czego pragniemy jest miłość. Więc 14 lutego wszyscy wzlećmy kilka centymetrów nad ziemię i bądźmy jak zakochani. Tym samotnym życzę wielu walentynek, miłych komplementów i spotkań. A tym, które mają partnera, życzę, aby znów poczuły się jak na jednej z pierwszych randek. Walentynki właśnie po to są, żeby być szczęśliwym, a nie po to żeby… gnębić singli.

 

Ola Cieśla

Poprzedni artykułKolejny artykuł

Więcej w Osobowość
elka_icon
ELKA

Kim była Elżbieta Czyżewska? Kontrowersyjną aktorką, której talentu nie wykorzystała Ameryka? Muzą polskich artystów? Stęsknioną, lecz dumną emigrantką? Książka Izy...

Zamknij