„Od Piaf do Garou”
13-01-2012Nowa płyta Michała Bajora o tym tytule to muzyczna podróż nad Sekwanę. A dla mnie osobiście – wspomnienie muzycznych fascynacji piosenką francuską z lat studenckich…

Studenckie wspomnienie
Gdy słucham tej muzyki, wracają przeżycia fanki – kiedy z koleżanką stałyśmy przed toruńską aulą UMK z nadzieją na wejście na koncert pana Michała. Czekałyśmy na znajomą, która miała nas wpuścić na recital, ale okazało się, że nie przyjechała z ekipą. W studenckim portfeliku nie miałyśmy pieniędzy na bilet, ale jakimś cudem zostałyśmy wpuszczone na koncert. Pomogłyśmy sprzedawać kasety i kompakty, a po koncercie wyszłyśmy obdarowane płytami i autografami ulubionego artysty. Wtedy w swojej płytotece miałam też nagrania Edith Piaf, Jacquesa Brela i Gilberta Becaud. Słuchałam ich często. O paryskich klimatach zamarzyłam też podczas lektury książki Anne Delbee „Kobieta Camille Claudel”. Koleżanka namówiła mnie na wycieczkę do miasta miłości, a ja rodzinę na jej częściowe sfinansowanie. Na kieszonkowe zarobiłam, gdy pracowałam jako opiekunka na koloniach. W Paryżu odwiedziłam grób Edith Piaf i Muzeum Augusta Rodina, gdzie jedna z sal jest poświęcona rzeźbiarce… Camille Claudel.
Discman na porodówce
Na kolejny koncert Michała Bajora, tym razem w Warszawie, miałam bilety, ale nie wiedziałam, czy w ogóle je wykorzystamy… W bagażniku samochodu czekała torba z rzeczami dla mnie i mojego dziecka, które miało się pojawić na świecie. Udało się. Recital był świetny, a w naszej kolekcji pojawiła się kolejna płyta z autografem. Następnego dnia, za radą pewnej amerykańskiej książki, zapakowałam na porodówkę discmana i płyty. Niestety, nagrania przydały się dopiero wtedy, gdy mały się urodził, już na sali poporodowej. Nor bene – dźwięki kojącej muzyki przydały się kobiecie z baby blues. Później słuchaliśmy jej już z moim synkiem i okazała się bardzo pomocna. Piękne ballady Michała Bajora usypiały mojego maluszka…
Francuskie klimaty
Najnowszą płytę tego wykonawcy nabyłam pod wpływem paryskich klimatów na forum Onaonaona.com, w które pięknie wprowadziła nas joana. Inne dziewczyny – elaine i turlena okazały się także wielbicielkami twórczości Michała Bajora i uświadomiły mi, że nie mam jego najnowszej płyty. Podwójny album zawiera 25 utworów, piękne są aranżacje autorstwa Wojciecha Borkowskiego, polskie teksty wyszły spod pióra Wojciecha Młynarskiego. Wokaliście towarzyszyli muzycy: na fortepianie Wojciech Borkowski i Tomasz Krezymon, na gitarze Marcin Olak i Paweł Stankiewicz i wielu innych. Moje ulubione utwory to „Czekanie me to ty”, „Tłum”, „Życie na różowo” i „Jest fantastycznie”. Zapraszam do słuchania, a płyta to także świetny pomysł na prezent.
Monika Grzebuła








