Mama górą!

20-06-2011

Po latach Ona okazuje się najważniejszą osobą w życiu. Jej zawdzięczamy najwięcej, o niej myślimy jak o najmądrzejszej przewodniczce. Mama. Czasem przyjaciółka, czasem wymagająca nauczycielka, zawsze – autorytet. Prac konkursowych nadeszło tak dużo, że wybranie najlepszych było trudem na miarę zdobycia Everestu. Pięknie napisałyście o swoich Mamach – ich miłości, poświęceniu, zaradności, inteligencji. Wasze prace były mądre i wzruszające. W tle każdej – wielka miłość Córki. Wszystkim Córkom gratulujemy.

Pierwszą nagrodą uhonorowaliśmy Elżbietę Cieślę – w prezencie pobyt weekendowy wraz z zabiegami dla laureatki wraz z osobą towarzyszącą w Dworze Nałęczowskim Vitaligs SPA w Nałęczowie.

Przyznałyśmy także dwa wyróżnienia w postaci książek „Moje dziecko gdzieś na mnie czeka” autorstwa Katarzyny Kolskiej. Otrzymują je: Nina WojciechowskaAnna Lewandowska.

Przytulamy do serca Zwyciężczynie, ale także autorki wszystkich prac przysłanych na konkurs. My też kochamy nasze Mamy. Pielęgnujmy tę miłość. Przeczytajcie nagrodzone prace.

Agata Młynarska

Mama i córka
Foto. dreamstime.com

I NAGRODA

Elżbieta Cieśla, Olsztynek

Odpowiedz na pytanie: Kocham Cię, Mamo za wspaniałe życie. Pamiętam, jak razem bawiłyśmy się z tatą. On udawał, że chce nas złapać, a ty kazałaś mi się wtedy chować pod łóżkiem. Potem przychodziłaś do mnie. Miałaś takie śmieszne kolory pod oczami. Mówiłaś, że to dlatego, że zaraz będziemy bawić się w Indian. Pamiętam. jak tata wracając do domu tak śmiesznie szedł zygzakiem po chodniku, chwiejąc się przy tym. Śmiejąc się biegłam do ciebie. Mówiłaś wtedy, że tata udaje statek piracki na morzu. Ja miałam się schować w szafie, żeby piraci mnie nie znaleźli. Kiedy tata wołał mnie takim śmiesznym, bełkotliwym głosem, ja siedząc w ukryciu trzymałam się dłońmi za usta, żeby się nie roześmiać. Lubiłam tą zabawę. Wieczorem przychodziłaś do mnie. Głaskałaś po głowie. Miałaś taki dziwny uśmiech. Ja Cię przedrzeźniałam robiąc różne grymasy i wtedy obie śmiałyśmy się cichutko. Często bawiliśmy się nawet w nocy w złego potwora, kiedy tata udawał, że jest bestią, a my jako piękne księżniczki uciekałyśmy przed nim do sąsiadki, która była dobrą wróżką. Czasami bawiłyśmy się na podwórku, patrząc przez okno czy tata, który tym razem udawał smoka, już śpi. Nawet mróz nam nie przeszkadzał, mimo, że Ty byłaś tylko w koszuli nocnej. Uważałam wtedy, że mam cudowne, bajkowe dzieciństwo. Po latach zrozumiałam, że moje wspaniałe życie dla Ciebie było udręką i gehenną. Tata wcale się z nami nie bawił, ani niczego nie udawał. Twoje „kolory” pod oczami były jego sprawką. Przez cały ten czas mnie chroniłaś. Ucieczki przed pijanym ojcem i wystawanie na mrozie doprowadziły do Twoich problemów z płucami. Dzięki Twojej miłości spotkałam wspaniałego mężczyznę, z którym w tym roku obchodzę dwudziestą rocznicę ślubu. To dzięki Twojej miłości nie muszę z moimi dziećmi udawać „wspaniałego życia”. Kocham Cię mamo za to.

Matka z córką
Foto. salkiwi / flickr.com

Wyróżnienie:

Nina Wojciechowska, Szczecin

Odpowiedz na pytanie: Kocham Cię, Mamo za ten kłębek sprzecznych uczuć, które nosisz w sercu, za Twe wady i zalety tak bardzo wykluczające się nawzajem, a jednak niezbędne, byś mnie tak mocno kochała. Kocham Cię za Twą siłę, by walczyć o mnie i Twą słabość do moich wybryków; za spokój, gdy tłumaczyłaś mi życie i za furię, gdy tego nie rozumiałam; za ufność w moje możliwości i podejrzliwość względem mojego doświadczenia; za swobodę wyboru drogi życiowej i za konsekwentne egzekwowanie odpowiedzialności za podjęte decyzje; za otwartość podczas rozmów i powściągliwość podczas kłótni; za racjonalne podejście do mojej edukacji i beztroskie do wspólnych zabaw; za to, że śmiałaś się ze mną i płakałaś przeze mnie i za to, że jedyne bezsporne i niepodlegające jakiejkolwiek dyskusji uczucie, jakie żywisz do do mnie, to bezbrzeżna i bezinteresowna miłość, którą doceniłam dopiero teraz, gdy sama zostałam matką…

Dwór Nałęczowski Vitaligs SPA

Wyróżnienie:

Anna Lewandowska, Łódź

Kocham Cię mamo za siebie. Za to, że jestem mądra, piękna i kobieca, choć Ciebie przy mnie zabrakło. Po dziś dzień zastanawiam się, gdzie znalazłaś w sobie tyle spokoju i cierpliwości by żegnać się z nami tak mądrze. Ostatnie swoje chwile poświęciłaś na wlewanie w tatę wiary w to, że mu się uda, że jesteś o tym przekonana. Kocham Cię też za to, że wybrałaś sobie najmądrzejszego mężczyznę pod słońcem, takiego, przy którym można zostawić maleńką córeczkę i spokojnie zasnąć. Kocham Cię za to, jak bardzo tata Cię kocha. Za to, jak rozaniela mu się twarz, gdy patrzy na Twoje zdjęcia. I ucieka wtedy do Ciebie, wiem to, i tańczycie gdzieś razem w innym wymiarze; przez te parę sekund… Najbardziej kocham Cię za wszystkie listy, które mi zostawiłaś. Na pierwszą miesiączkę czekał na mnie list, na kopercie którego widniał napis „początek męki” i narysowany był kwiatek. Opisałaś wszystkie ważne momenty, które zdążyłaś wymyślić. Listy na pierwsze doświadczenie śmierci, o traktowaniu zwierząt i bronieniu słabszych, życzenia ślubne. List dotyczący seksu nosił tytuł „na szesnaste urodziny”, myślę, że próbowałaś w ten sposób uchronić tatę. Przeczytałam już Twój ostatni list- najintymniejszy; ten o oczekiwaniu dziecka i stawaniu się mamą. Jestem już dorosła, lecz nadal żyję w nadziei, że tacie zawieruszyło się choć jedno pismo od Ciebie. Nie czuję lęku przed macierzyństwem, jestem spokojna, bo wiem, że choć część tej matczynej mądrości odziedziczyłam po Tobie. Za to poczucie dziękuję Ci, mamo.

Dwór Nałęczowski Vitaligs

Poprzedni artykułKolejny artykuł

Więcej w Osobowość
p40l_icon
Do poczytania

Stefanie Dolgoff, Przypadki 40-latki. Moje życie [tuż] po drugiej stronie młodości. Jak przejść na druga stronę młodości z poczuciem humoru. Mirador...

Zamknij