Kobieta menedżer – to normalne?
21-06-2011Milena Moryson-Kowalski
Media – czwarta władza – pokazują, kreują, obserwują, odzwierciedlają to, co na ulicy. A co na ulicy widać? Próba odpowiedzi na to pytanie jest wyzwaniem rzuconym ślepcowi. Jesteśmy po prostu różnorodne. Poszukiwanie wspólnego mianownika, który zadowoli wszystkich jest niemożliwy i niepotrzebny.
Jak cię widzą, tak Cię piszą
Generalnie – wizerunek kobiet zależy od nas samych. Ale co to oznacza? Czy czasem to nie jest tak, że to my jesteśmy zależne od…? No właśnie – od kogo? Nie jesteśmy samotną wyspą, a otoczenie kształtuje nasz obraz siebie. Jedno jest pewne: w dużej mierze to media jako nieodzowny element cywilizacji kształtują pewne wzorce, nasze punkty odniesienia. Są niekiedy malarzem realistą, a niekiedy stylistą. Raz odbijają jak w lustrze nasze postawy, innym razem tworzą i narzucają nam wizerunek. Niestety, dość często sprzedają nam produkt, który jest jak guma do żucia – zajmuje nas bezmyślnie, a na koniec da się wypluć i pozwala szybko zapomnieć jaki miała smak.

Foto. photostock / freedigitalphotos.net
Kulturowa wygoda
Myślę, że nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że media szufladkują nas, bo tak jest wygodnie. Kiedy wiemy, co mamy robić i do czego jesteśmy stworzeni, to łatwiej nam żyć i wyrażać siebie. Ale kto powiedział, że łatwiej oznacza lepiej? Chciałybyśmy być odważne, partnerskie, kompetentne, a zarazem naturalne, inteligentne i lojalne. A ile robimy w tym kierunku? Dlaczego nasza kultura ciągle ogranicza nas ze względu na płeć i to w kontekście naszych ograniczeń intelektualnych i fizyczności? Co jest nie tak, że my jako ludzie wbijamy się całkowicie świadomie w szuflady: „ona” i „on”, choć sami widzimy że już dawno minęły czasy, kiedy płeć warunkowała zajęcie i pozycje społeczną?
Ona w garniturze menedżera
Kobiety w mediach to te, które nimi zarządzają i te, które w nich się pojawiają. Dwadzieścia lat wolnej Polski zaowocowało tym, że my kobiety mamy możliwość zaznaczyć swoją obecność na każdym polu działania. Możliwość nie oznacza łatwość. Niemniej są kobiety, którym udało się zostać menedżerkami. One dziś rządzą i od nich niejednokrotnie zależy to, jak widzą nas inni. Pewnie same nie chcą być za to odpowiedzialne, ale stają się mimowolnie ze względu na zawód jaki wykonują.
Głównymi zarzutami stawianymi mediom, jest to, że narzucają stereotyp kobiety w reklamie i serialach. Często też osoby odpowiedzialne za materiały ukazujące się w mediach nie reagują na obraźliwe treści ukierunkowane na płeć. To ciągle częściej kobieta, niż mężczyzna jest pokazana jako obiekt seksualny i obiekt drwin lub jako użytkowniczka pralki, czy zmywarki. A przecież kobieta – manager to nie nisza, lecz coraz częściej doceniany pracownik korporacji, firm, instytucji, to coraz częściej szef własnego biznesu.

Foto. photostock / freedigitalphotos.net
Kobieta w trzech odsłonach
Kobieta XXI wieku, zwłaszcza ta, która mieszka i pracuje w mieście, jest dziś niezwykle zaradna i wszechstronna. W swym kobiecym anturażu wykorzystuje intelekt i wiedzę, by coraz częściej sprawdzać się w roli menedżera w pracy, w swoim domu i dla samej siebie. O tym, że tak jest wiemy, a czy to widać?
Badania socjologiczne pokazują, że niestety w mediach wizerunek kobiety mądrej i spełnionej, to ciągle coś wyjątkowego. Poza tym obserwujemy inne prawidłowości. Otóż w prasie i programach o charakterze publicystyczno – społecznym bardzo rzadko spotykamy się z głosem ekspertek. Kiedy weźmiemy pod uwagę tematy ogólnospołeczne, w tym polityczne, gospodarcze, kobiet opiniotwórczych jest niezmiernie mało. Za to kobiet ekspertek w dziedzinie urody, błędów życiowych i lifestylu nie brakuje. Do tego dochodzą seriale, reklama i prasa kolorowa, w których kobieta jest w zdecydowanej większości związana z domem i rodziną, a nie z pracą i własnymi pasjami. Matki Polki i różowe koronki – tak wielu z nas widzi typologię obrazu kobiety w mediach. I w rozrachunku globalnym tak jest, tak siebie kreślimy, ale myślę, że nie wolno uogólniać i pozwalać na to, by stereotyp dominował w życiu publicznym.
A co z kobietami znanymi – widzianymi w mediach: dziennikarkami, prezenterkami, aktorkami? One także składają się na pełny obraz wizerunku kobiet. To kobiety często luksusowe, silne, zdeterminowane, dla których praca jest nadrzędnym elementem życia służącym ich osobistemu spełnieniu. O kim mowa? Wymienię dla przykładu cztery nazwiska: M. Foremniak, M. Kożuchowska, M. Mołek, M. Olejnik. Czy obraz ich profesji i urody wpływa na nasze postrzeganie siebie, czy te kobiety zarażają sukcesem? I tak i nie, prawda?

Foto. photostock / freedigitalphotos.net
Ostatnia kategoria to kobiety – menedżerki, szefowe, redaktorki. Zarządzają zespołem ludzi, tworzą media, nadają im charakter i pracują na ich sukces. Czytaj: sprzedaż, oglądalność, słyszalność. Tu też pozwolę sobie wymienić kilka nazwisk: E. Wieczorek, M. Bednarek, N. Terentiew, I. Łepkowska. Te kobiety sukcesu nie mają osobistego poczucia pokrzywdzenia, stąd nie wygłaszają postulatu równouprawnienia. Uważają, że ich pozycja jest namacalnym dowodem na to, że jeśli kobieta chce to może osiągnąć wszystko. I absolutnie powinna zaakceptować swoją kobiecość i pozostać sobą.
Stereotyp, czy nie?
Według dużej części panelistek pierwszego Kongresu Kobiet media nie powielają stereotypów, lecz pokazują rzeczywistość taką, jaka się jawi na ulicy. A to, że kobiety chcą, by było inaczej nie zmieni się do czasu, kiedy same nie zaczną zmieniać siebie i przestaną obwiniać za to mężczyzn. Bo jak się okazuje, ciągle tęsknimy za szczerą przyjaźnią, solidarnością i lojalnością kobiecą, ale jednocześnie nie potrafimy mówić wspólnym językiem i nie stajemy w obronie tych, którym przebojowości i zapału nie wystarcza, gdy mają pogodzić pracę, dom i marzenia. Często nie wartościujemy tego, co kobiece lecz przyjmujemy to co męskie, a to już nie walka o uprawnienie i społeczną symetrie, lecz zatracanie tożsamości, która nas buduje.
Myślę, że potrzeba nam odwagi i intuicji, by zmienić to, co zastane. Media są na tyle silnym filarem naszego społecznego funkcjonowania, że również od ich kreacji zależy nasz osobisty pogląd na płeć i kompetencje człowieka, który jest kobietą lub mężczyzną.
Autorka: Milena Moryson-Kowalski










