ELKA

13-02-2012

Kim była Elżbieta Czyżewska? Kontrowersyjną aktorką, której talentu nie wykorzystała Ameryka? Muzą polskich artystów? Stęsknioną, lecz dumną emigrantką? Książka Izy Komendołowicz pt. „Elka” odpowiada na te pytania.

 

Zaczęło się od wywiadu, który Iza Komendołowicz, dziennikarka PANI, przeprowadziła z Czyżewską w styczniu 2010 roku w Nowym Jorku. Aktorka chorowała już na raka, ale trzymała to w tajemnicy. Pół roku później odbył się pogrzeb największej polskiej gwiazdy lat 60. Na Powązki przyszła garstka osób, może ze trzydzieści. W tym samym roku Iza Komendołowicz postanowiła napisać książkę o wybitnie, zdolnej, lecz zapomnianej pod koniec życia artystce. Jedna z przyjaciółek Czyżewskiej powiedziała, że to rzeczywiście może być ciekawe, „Ale zdajesz sobie sprawę, jak bardzo skomplikowane?”.

 

Bezczelny talent

O Elżbiecie opowiada w książce ponad pięćdziesięciu rozmówców: artystów, znajomych, dawnych szkolnych kolegów. Wśród nich są słynne nazwiska: Agnieszka Holland, Daniel Olbrychski, Andrzej Łapicki, Beata Tyszkiewicz, Barbara Sass, Daniel Passent, Nancy Weber, Patricia Bosworth. Choć np. dawny partner życiowy aktorki, znakomity reżyser Jerzy Skolimowski, odmówił. Jednak dzięki głosom tych, którzy spotykali Czyżewską w różnych okresach życia – czy to w szkole aktorskiej przy Miodowej, w Teatrze STS, na planie komedii Barei, na emigracji, czy w jej coraz mniejszych nowojorskich mieszkaniach – udało się stworzyć pełen obraz Elki. Wcale nie laurkę, ale opowieść z życia: wszak Czyżewska bywała apodyktyczna i chimeryczna, miała kompleksy związane z pochodzeniem, nadużywała alkoholu. To dlatego, jak mówią jej znajomi, w PRL-u kochano ją i jednocześnie jej nienawidzono. Kiedyś tak napisała o Elce Agnieszka Osiecka, jej przyjaciółka: „Bezczelny talent, wybitna inteligencja, nadzwyczajne rozumienie czasów, niepospolita osobowość”.

 

Pierwszy raz z Elżunią

Książka jest nasycona anegdotami. Daniel Olbrychski wspomina, jak na planie filmu „Małżeństwo z rozsądku” miał się całować po raz pierwszy przed kamerami: na dodatek długo i namiętnie. Jego partnerką była w tej scenie Elżunia. Spytała: „To jest twój pierwszy raz?”. „Tak” – odpowiedziałem. „No to będziesz miał udany debiut” i wpiła mi się w usta. Z kolei Andrzej Łapicki zastanawia się, czy dobrze się stało, że aktorka wyjechała z Polski (są też głosy potwierdzające, że była zmuszona przez władze z powodu małżeństwa z amerykańskim dziennikarzem): „Czy przez to zmarnowała sobie życie? Sam nie wiem, jaka jest odpowiedź. Ona niewątpliwie liczyła w Stanach na coś więcej. Ale to było niemożliwe, strasznie kaleczyła angielski. Jej mąż, David Halberstam, był laureatem Pulitzera i miał znakomite koneksje. Pracował jako warszawski korespondent The New York Times”.

 

Samotna nie tylko w sieci

Kiedy w roku 1967 Czyżewska opuściła ojczyznę, jej kariera gwałtownie się załamała. U nas była gwiazdą pierwszej wielkości i jasności. Odkryta przez Stanisława Bareję, zagrała w wielu jego filmach, m.in. „Mąż swojej żony”, „Żona dla Australijczyka” czy we wspominanym „Małżeństwie z rozsądku”. Za sobą miała też role dramatyczne, m.in. u Kazimierza Kutza w „Milczeniu” i u Wojciecha Jerzego Hasa w słynnym „Rękopisie znalezionym w Saragossie”. Z powodzeniem grała też na scenie Teatru Dramatycznego. Została laureatką prestiżowej Złotej Maski dla najpopularniejszej aktorki. – W tamtym okresie w Polsce były dwie gwiazdy – opowiada Iza Komendołowicz. – Wśród mężczyzn Zbyszek Cybulski, a wśród kobiet Czyżewska. W Nowym Jorku grywała, owszem, ale role niewielkie i niepowszechnie znane. W 1977 roku rozstała się z Halberstamem: nie walczyła o alimenty, nie zabezpieczyła się finansowo. Cieszyły ją każde, nawet najmniejsze role: lubiła grać na scenach off – Broadwayu, gdzie dobrze ją przyjmowano. Pojawiła się w epizodzie serialu „Seks w wielkim mieście”. Chciała grać jak najwięcej. Nawet kiedy była poważnie chora i brała chemię, pojechała na zdjęcia próbne! W polskich filmach zaczęła się pojawiać gościnnie w latach 80., m.in. w „Debiutantce” i „S@motności w sieci”. Dzieci nie miała, a krewni zostali w ojczyźnie, więc podczas ostatnich dni opiekowali się nią w Nowym Jorku polscy przyjaciele. Książka „Elka” (Wydawnictwo Literackie , 2012 r.) jest rodzajem hołdu złożonego przez nich i przez licznych znajomych Elżbiecie Czyżewskiej. A przy okazji kroniką towarzyską i zapisem trudnych, choć niewątpliwie szalenie ciekawych czasów PRL-u.

 

Magdalena Kuszewska

 

Uwaga, KONKURS:

Dla Czytelniczek portalu OnaOnaOna mamy 3 egzemplarze książki „Elka” Izy Komendołowicz. Pytanie konkursowe brzmi: który polski aktor był niespełnioną miłością gwiazdy?

Prosimy o wysyłanie odpowiedzi na adres: konkurs@onaonaona.com

(Trzy pierwsze poprawne odpowiedzi wygrywają)

Poprzedni artykułKolejny artykuł

Więcej w Osobowość
p_icon
Moje dziecko żyło

„»Poronienie« - to słowo nadal wywołuje u mnie łzy. Siadam do tego tekstu po raz kolejny. Jest to moja walka...

Zamknij