Czego mi zabrakło?

14-09-2011

To, co zdarzyło się Annie, mogło zdarzyć się każdej z nas. On się zakochał. W innej. Nie chłopak, partner, narzeczony – takiego można by pożegnać i próbować zapomnieć. Chodzi o męża. Jak się zachować w tej sytuacji? Walczyć o miłość, czy unieść się honorem? Poznajcie historię Anny. Napiszcie, co o tym myślicie.


Foto. shutterstock

Mój mąż się zakochał

– Zakochałem się – powiedział. Anna stała w kuchni, robiła kolację, właśnie kroiła pomidory. – Kocham inną kobietę – powiedział głośniej. Wreszcie do niej dotarło. Nogi się pod nią ugięły. Ciało przeszył nieprzyjemny dreszcz. – A co ze mną? – rozpłakała się. – Przepraszam – powiedział. – Nie planowałem tego – dodał jeszcze. Jakby to jego „przepraszam” miało załatwić całą sprawę, ukoić ból, jaki poczuła, uporządkować jej życie na nowo. – To co teraz będzie? – zapytała. – Jutro się wyprowadzam – odpowiedział. Nawet nie pytała: a co z dziećmi, domem, psem? W duszy myślała, że do rana mu minie. Całą noc przepłakała. Kiedy obudziła się, Adama już nie było. Przez chwilę myślała, że to był tylko zły sen. Zajrzała do jego szafy – nie było ubrań. Zabrał też swoje płyty, kolekcję zegarków. Nie miała wątpliwości. Zadzwoniła do pracy, że nie przyjdzie, jest chora. Zaprowadziła dzieci do szkoły. „Boże, co mam teraz robić?” – odpalała papieros od papierosa. Ręce jej się trzęsły. Cała dygotała. Nie wiedziała, jak pozbierać świat, który rozpadł się jej na drobniutkie kawałeczki.

Dlaczego nie zauważyła?

– Nigdy go nie lubiłam – powiedziała Majka, przyjaciółka, do której Anna zadzwoniła. – Zawsze wydawał mi się śliskim draniem. Tylko on się liczył. Teraz też. Zakochał się, więc ciebie może wyrzucić do kosza? Odpłacimy mu pięknym za nadobne – postanowiła. – Zostanie tylko z tą walizeczką, którą zabrał. W końcu to on zmienił plany. Ale Anna chciała tylko, żeby wrócił. Wciąż zastanawiała się, gdzie popełniła błąd. Może za mało dbała o niego, a może o siebie? Tak, często była zabiegana, zmęczona, ale przecież praca, dom, dwoje dzieci, chora matka. I teraz ma za swoje. Jej mąż zakochał się w innej. Jaka ona jest? Młodsza? Ładniejsza? Tak, Anna nie była już młoda, właśnie skończyła czterdziestkę, a czasem czuła się jeszcze starzej. Za to Adam wyglądał wciąż kwitnąco. Zwłaszcza ostatnio. No właśnie, zwłaszcza ostatnio. Dlaczego tego nie zauważyła? Schudł, zaczął chodzić na siłownię, kupił nawet kilka nowych ubrań – dlaczego pominęła te sygnały? Był coraz bardziej nieobecny duchem albo, na przemian, agresywny. Wciąż o wszystko się czepiał, bardziej niż kiedyś. Czasem zamyślił się gdzieś, patrzył w dal, nad jej głową i uśmiechał się. Do tamtej. Kilka razy przechwyciła ten uśmiech. I coraz częściej wracał późno do domu. „Musiałem skończyć budżet, zasiedziałem się w biurze, przepraszam” – powiedział, jak wrócił kiedyś koło pierwszej w nocy. Albo tłumaczył: „Muszę dbać o kondycję, wszyscy moi koledzy chodzą na siłownię, też mogłabyś uprawiać jakiś sport”. Tak, tylko kiedy? Po pracy biegła do domu, bo dzieci. Po drodze jeszcze jakieś zakupy, potem obiad, sprzątanie, pranie, prasowanie, Antka trzeba zawieźć na karate, a z Marysią poćwiczyć słówka z angielskiego. Kiedy miałaby czas na siłownię, jogę czy basen? Nawet nie miała czasu, żeby pójść do fryzjera. „Drań” – pomyślała po raz pierwszy. „Ciekawe, jak długo mnie oszukiwał” – zastanawiała się. Jak o nią zabiegał, czy mówił jej to, co mnie, czy kupował jej prezenty, zabierał na romantyczne kolacje, czy chodzili razem na spacery, jak ją obejmował, jak się z nią kochał? Czy jest ładniejsza ode mnie, szczuplejsza, jak się śmieje, jak na niego patrzy, a on na nią? Jak jest w łóżku? Pewnie lepsza. Co go w niej tak urzekło, że postanowił dla niej wywrócić swoje życie do góry nogami. Zostawić ją i dzieci. Miliony pytań pozostawały bez odpowiedzi. Nagle zadzwonił telefon. To Adam. „Pewnie poczuł wyrzuty sumienia. Może chce wrócić” – pomyślała. Nie, oznajmił tylko, że złożył pozew o rozwód i w przyszłym tygodniu przyjdzie ustalić, jak podzielić majątek. „Jaki majątek?” – wrzasnęła w słuchawkę. – „Chcesz mi zabrać dom, bo zmienił ci się pomysł na życie? Mam z dziećmi mieszkać na ulicy?” Rozłączyła rozmowę.

Chciała tylko, żeby wrócił

– Może pani wnosić o alimenty dla siebie, bo rozwód zapewne będzie z jego winy – powiedział adwokat. – Ale majątek w państwa sytuacji dzieli się na was dwoje. Pół domu należy więc do męża. Anna nie mogła uwierzyć. Po odliczeniu kredytu nawet nie starczy jej więc na kawalerkę. – Czasem warto poczekać – powiedziała spokojnym głosem pani psycholog. – Większość zdrad i romansów kończy się powrotem do rodziny. Proszę nie robić żadnych pochopnych ruchów. Ale przecież ona nic nie robiła. To on złożył pozew, to on postanowił definitywnie zamknąć ten rozdział. Ona mogła tylko czekać na cud: że wróci, że powie: „Przepraszam, kocham, pomyliłem się, wybacz”. – Naprawdę byś tego chciała? – zapytała Majka. – Po tym, jak cię zostawił, upokorzył, potrafiłabyś mu wybaczyć? Ja nigdy nie wybaczyłabym zdrady. Anna też tak kiedyś myślała. „Nigdy nie wybaczyłabym zdrady” – powiedziała, gdy koleżanka ze studiów zgodziła się, by jej chłopak znów do niej wrócił. Jaka była wtedy pewna, że nigdy, że niemożliwe, że na pewno nie ona. A teraz chciała tylko, żeby wrócił i żeby znów wszystko było jak dawniej. – Porozmawiaj z nim, może to nic poważnego – poradziła matka. I zadbaj o siebie, zapisz się na fitness, kup jakieś nowe ciuchy, seksowne szpilki, idź do fryzjera. Przypilnuję dzieci. – Nie wiem co robić – Anna rozpłakała się. Zaczęła zastanawiać się, czy potrafiłaby mu na pewno wybaczyć, zapomnieć, na nowo zaufać; czy jej życie nie zmieniłoby się w piekło; czy nie kontrolowałaby telefonów, kieszeni, nie wąchałaby koszul i nie sprawdzała go na każdym kroku; czy nie żyłaby w nieustannym lęku, że kiedyś znów usłyszy: „Kocham inną kobietę? Co ma robić? Walczyć o jego miłość? Jak pozbierać swoje życie?

Beata Biały

Poprzedni artykułKolejny artykuł

Więcej w Ona Poleca, Osobowość
60969_440375929291_661634291_4931969_640725_n
Dzika piękność, czyli skuterem przez Kambodżę

Podróży po Azji część druga. Zaprasza Ewelina Pełszyńska, młoda dziennikarka i fanka dalekich podróży. Razem z nią zatrzymałyśmy się ostatnio...

Zamknij