Babcia przez duże „B”
20-04-2011Barbara Pilecka-Błażejczyk
Kiedy moja starsza córka powiedziała, że spodziewa się dziecka, przyjęłam to spokojnie i „zadaniowo”: spytałam, czy ma dobrego lekarza prowadzącego, co z nauką, potrzebna będzie nowa lodówka i remont przyszłego pokoju dla dziecka itp. itd. Potem drżałam o szczęśliwe rozwiązanie, autentycznie bojąc się o moje dziecko i to ono zajmowało mnie przede wszystkim.

To, że jestem babcią dotarło do mnie dużo później.
Zaraz po narodzinach małej Laury zupełnie gładko przechodziły mi przez gardło słowa-deklaracje: „zostałam babcią”, „to moja wnuczka”, ale w głębi mnie słyszałam jakby przekorny głos dopowiadający: „Akurat! Tak tylko mówię wszystkim wokół, ale wcale tego nie czuję!” Myślałam: JA – kobieta aktywna, mająca apetyt na życie, dbająca o zdrowie i sylwetkę, prowadząca firmę, stale się dokształcająca – tak, JA – mama dwóch córek, rozmawiająca z młodszą o problemach dorastania – zgadza się, OK. Ale JA – babcia ? Nie, to jakaś pomyłka! A gdy zaczęłam odczuwać coś w rodzaju wyrzutów sumienia z powodu „braku spontanicznego entuzjazmu na okoliczność zostania babcią”, postanowiłam coś z tym zrobić czyli uzbrojona w wiedzę o sobie, o innych, w wieloletnie doświadczenia pracy z ludźmi, dokonałam poniższej analizy.
Babcia – to brzmi dumnie?
Stawanie się babcią to bardzo poważny proces zmiany dotyczący naszej tożsamości. Przychodzimy na świat i zaczynamy pełnić różne „role”: dziecka (syna, córki), siostry, brata, wnuka, wnuczki, ucznia, nauczyciela, kobiety, menedżera, matki, żony… Złożone w jedną całość dają nam odpowiedź na pytanie: „Kim jestem?” Każdy z nas wymieni zapewne inne „części składowe” siebie, a ich obraz będzie się zmieniał w różnych okresach życia tej samej osoby. Jeśli o mnie chodzi, do tej pory nieźle sobie radziłam ze zmianami w moim życiu. Dlaczego więc rola pt.: „babcia” tak bardzo mi nie pasowała? Po pierwsze chyba dlatego, że to nie my decydujemy, czy i kiedy zostajemy babciami, natomiast na inne aspekty naszego dorosłego życia mamy raczej wpływ i zdążyłyśmy się do tego faktu przyzwyczaić. Nasze dzieci „uszczęśliwiają” nas dobrą nowiną i już. My jednak często musimy zebrać siły, aby podołać kolejnemu wyzwaniu, na które być może w tej chwili nie mamy ochoty. Wyzwanie jest dwojakiej natury: a) fizycznej – dodatkowe obowiązki również dla nas; b) tej bardziej duchowej – naszej osobistej zmiany na poziomie tożsamości. Dotyczy to nie tylko roli babci. Ciekawą obserwacją podzieliła się moja młodsza córka, obecnie siedemnastolatka. Powiedziała niedawno, że z bycia siostrą musiała przestawić się na bycie również ciocią i zmiana ta zajęła jej dwa miesiące. A zmianę myślenia o przyjściu na świat maleństwa skrótowo określiła tak: „musiałam się przestawić z myślenia Coś na Ktoś”. Po drugie, czy to nam się podoba czy też nie, pojawienie się na świecie potomka naszego dziecka spycha nas o jedno pokolenie dalej, a raczej bliżej… starości i nieuchronnego końca. Trzeba przyznać, że nie jest to najmilsza perspektywa, chciałoby się jednak trochę ją odsunąć od siebie. A może się jeszcze zdarzyć, że jesteśmy najstarsze w rodzinie, albo też jesteśmy bardzo młode (no, może nie tak jak najmłodsza babcia w Europie, 29-letnia!), albo dzielimy życie z kimś młodszym, kto wcale automatycznie nie staje się dziadkiem…Jak więc sobie pomóc, Droga Babciu, jeśli zajdzie taka potrzeba ? Nie ulega bowiem wątpliwości, że to Ty sama będziesz musiała, ale też najlepiej potrafiła sobie pomóc. Po narodzinach maleństwa, po pierwszym zamieszaniu, nazwijmy to organizacyjnym, po kupieniu wózka, mnóstwa grzechotek i prześlicznych ubranek, zadbaj o siebie, o swoją wewnętrzną harmonię. Będzie Ci potrzebna przez długie lata w pełnieniu roli zatytułowanej „Babcia”, a przyda Ci się także w pełnieniu innych ról, czyli powiedzmy krótko: w Twoim życiu. Możesz wykorzystać następujące ćwiczenie:
Harmonia ról?
Weź kilka kartek papieru, coś do pisania, może coś do rysowania – jeśli lubisz kolory, mogą być kredki. Siądź w jakimś spokojnym miejscu i wypisz po kolei wszystkie swoje role, zadając sobie pytanie: kim jestem? Możesz się chwilę zastanowić nad każdą z ról, jakie ma dla Ciebie znaczenie.
A teraz narysuj symboliczny kwiat, w którym każdy płatek będzie symbolizował jedną z Twoich ról, zostawiając wolne miejsce dla roli: BABCIA – tego płatka na razie nie rysuj.
Podpisz każdy z płatków, możesz pokolorować każdy z nich, możesz oznaczyć jakimś symbolem, ważne, abyś Ty wiedziała, co one dla Ciebie oznaczają.
Przyjrzyj się temu kwiatkowi symbolizującemu Ciebie. Jak Ci się on podoba? Czegoś mu brakuje, prawda?
Dołącz (dorysuj) ten brakujący płatek z napisem BABCIA, pokoloruj go, jeśli chcesz.
Popatrz jak TERAZ wygląda TWÓJ KWIAT, jaki jest piękny, harmonijny, kompletny, jaką spójną stanowi całość. Poczuj w sobie tę harmonię, pełnię, bogactwo. Może pojawiają się jakieś Obrazy? Dźwięki? Zapachy? Doznawaj tej pełni tak długo jak zechcesz.
Teraz wyobraź sobie najbliższą sytuację, w której pojawiasz się jako nowa TY, pełniejsza i bogatsza o rolę, którą przed chwilą dołączyłaś. Coś się zmieniło?
Podziękuj sobie za wykonaną pracę. Ja też Ci dziękuję, gratuluję i życzę powodzenia na nowej drodze życia.
Babcia wróżka
Pamiętasz bajkę o Śpiącej Królewnie? Po długo oczekiwanych narodzinach Księżniczki, na dwór przybyły Wróżki, aby złożyć jej dary: urody, roztropności, zadziwiającego wdzięku, słowiczego głosu, umiejętności gry na wszystkich instrumentach… Tak jak wróżki z bajki, tak i Ty możesz przekazać różne dary dziecku Twojego dziecka. Pomyśl, jaki WYJĄTKOWY dar chciałabyś ofiarować swojemu wnuczkowi/wnuczce? Gdyby chodziło o ten jeden jedyny, to co by to mogło być? Przekaż go w myślach już teraz, a przy najbliższym waszym spotkaniu „wręczysz” go słowami, gestem, w zabawie z dzieckiem trochę starszym…, znajdziesz na pewno odpowiednią formę, poprowadzi Cię Twoja MĄDROŚĆ. Jakie jeszcze skarby możesz zgromadzić, aby symbolicznie obdarowywać nimi dziecko Twojego dziecka już teraz i przez dalsze jego życie? Macie tyle czasu przed sobą… A to dopiero początek stawania się Babcią Mądrą, Babcią Wspierającą, Babcią o Głębokim Poczuciu Sensu, Babcią Budującą w Dziecku Poczucie Własnej Wartości, czyli BABCIĄ PRZEZ DUŻE „B”.

Barbara Pilecka-Błażejczyk
Babcia Laury (16 miesięcy)
Certyfikowany Coach i Trener
bpb@coaching-elea.com
www.coaching-elea.com










