Ona

20-03-2011

Jest taka cudowna tajemnica, która pojawiła się, gdy pan Bóg wyjął żebro Adamowi i trwać będzie do końca świata. Nie każdy wie, że nieposłuszny Adam żebro odrzucił i w ten sposób pan Bóg stworzył boomerang. A owa tajemnica to kobieta! Oczywiście nie jedna, tych tajemnic przybywało i są ich miliardy.Tajemnic wspaniałych i budzących olśnienie.Rzecz znamienna, że aby je poznać mało jest pomocny rozwój nauki, internet czy inne osiągnięcia technologiczne. Znacznie bardziej przydają się tradycyjne i staroświeckie sposoby takie jak miłość, dobroć, czułość, intuicja, szacunek, lojalność czy zaufanie.

Stosując te sposoby możemy się do tej tajemnicy zbliżyć, choć myślę, że nigdy nie zdołamy poznać jej do końca.Tej jednej z najpiękniejszych na świecie tajemnic, zwanej kobietą!

Wojciech Młynarski

 

12 GODZIN Z ŻYCIA KOBIETY


Cykl piosenek „12 godzin z życia kobiety” powstał w latach 70-tych na zamówienie Telewizji Polskiej. Halina Kunicka (mama Marcina Kydryńskiego, teściowa Anny Mariii Jopek, w latach 70-tych bardzo znana i znakomita piosenkarka), dla której Tata je napisał, zaśpiewała je również w tym programie. Pięknym, mądrym, wzruszającym. Potem powstała z nich jej płyta, ale powstał też spektakl teatralny pt “Wesołego powszedniego dnia”. Piosenka pod tym tytułem znalazła się nawet w filmie “Rodzina Leśniewskich”, w którym jako dziecko miałam frajdę zagrania jednej z głównych ról.

Zastanawiałam się jak to możliwe, że Ojciec tak autentycznie potrafił opowiedzieć w piosence o świecie kobiety, o jej uczuciach, myślach, troskach, codzienności. Pewnie napatrzył się na mamę… I choć różnie w naszym domu bywało, to jednak teksty pokazały do czego talent jest zdolny!

Zawsze wracam do tych piosenek, uważam, że te 12 godzin z życia kobiety opisane przez Tatę staje przed nami tak samo każdego dnia. A ONA nic się nie zmieniła…

Agata Młynarska

 

 

DWANAŚCIE GODZIN Z ŻYCIA KOBIETY
tekst: W. Młynarski, muzyka: J. Derfel

 

Wstałam o siódmej rano i
już jest siódma wieczorem

książkę niedoczytaną
z trudem do ręki biorę,
stron mi zostało niewiele,
lecz chyba czytać nie będę
przede mną jak na apelu
stanęło długim rzędem:

Dwanaście skulonych i drobnych godzin z życia kobiety,
tak bardzo do siebie podobnych, straszliwie podobnych niestety
ta pierwsza półsenna, co zaspać się boi,
ta druga kuchenna, co chleb rano kroi,
ta trzecia spóźniona, co mlekiem się parzy,

ta czwarta, zmęczona, o snu chwilce marzy,

ta piąta, co wzdycha – pół czarnej zaparzcie,
stanęło przede mną dwanaście, dwanaście
Dwanaście zgonionych, zdyszanych godzin z życia kobiety,

podobnych do siebie, siostrzanych, straszliwie siostrzanych
niestety,
ta szósta, ta szósta tak długa, tak nudna

ze zmarszczką przy ustach ta siódma,
ta siódma

i jeszcze ta ósma, dziewiąta, dziesiąta
co goni po sklepach, po domu się krząta
i ta jedenasta z dwunastą co sobie
po cichu powtarza – jak ja się wyrobię?
Jak ja się wyrobię? Jak ja się wyrobię? Jak ja się wyrobię?

I wtedy znad gazety

słyszę twój szept liryczny –
kochanie ty jesteś niestety

coraz mniej romantyczna…

Ach, jakie szczęście, że nie wiesz
mój ty Romeo uroczy,
jak w takiej chwili na ciebie
wytrzeszcza szare oczy

Dwanaście skulonych i drobnych godzin z życia kobiety,
tak bardzo do siebie podobnych, straszliwie podobnych niestety

ta pierwsza półsenna, co zaspać się boi,
ta druga kuchenna, co chleb rano kroi,
ta trzecia spóźniona, co mlekiem się parzy,
ta czwarta, zmęczona, o snu chwilce marzy,

ta piąta, co wzdycha – pół czarnej zaparzcie

wytrzeszcza na ciebie swe oczy dwanaście

Dwanaście zgonionych, zdyszanych godzin z życia kobiety,

podobnych do siebie, siostrzanych, straszliwie siostrzanych
niestety,
ta szósta, ta szósta tak długa, tak nudna
ze zmarszczką przy ustach ta siódma, ta siódma

i jeszcze ta ósma, dziewiąta, dziesiąta
co goni po sklepach, po domu się krząta
i jeszcze dwie tylko, a każda z nich mruga
jak gdyby mówiła – ten pan nam się udał
ten pan nam się udał, ten pan nam się udał, ten pan nam się udał…

I dojrzyj, jeśli mnie kochasz

Romeo, godzien litości,
że jest, ciągle jest miejsca trochę
na małą chwilę czułości
w dwunastu zgonionych i drobnych

niewartych pióra poety
straszliwie do siebie podobnych
godzinach z życia kobiety…

CDN.

 

te strony, to miejsce dla Waszej twórczości, jeśli chcecie się nią podzielić, czekamy…
kontakt@onaonaona.com