Witaj, sweetdreams! Czy się mylę, że jesteś tu nowa?
Starsza Ona, młodszy On.
(110 wpisów) (27 głosów)-
Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry
-
Sweetdreams :) Jaki ładny nick .Witaj w grupie .Cieszę się że takie związki istnieją :) .Nie chce się powtarzać :) ale w Japonii takie związki są teraz na topie .:) 40 paro letnie Japonki szukają sobie o wiele młodszych partenrów .:) Nawet mój kolega Yoshiki stwierdził że powinnam poszukać sobie młodszego faceta .Sam ma 32 lata :) .Może ro nie jest znowu zły pomysł :) . Ci młodsi nawet często są przystojniejsi :) .
Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Sachiko, to zależy czy myślisz o intensywnym, ale krótkim związku, czy o czymś na poważnie, na całe życie. Przystojnego faceta możesz mieć, żeby Ci koleżanki pozazdrościły. Męża wybierasz dla siebie. Dobrze wybrany, będzie zawsze przystojny, bo Ty go kochasz, chociaż inne będą marudziły, że: mały, chudy, gruby, łysy, z brzuchem , mruk, biedak itd
Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Ja wiem :) Szkoda że nie widziałaś faceta w którym byłam szaleńczo zakochana . Był gruby łysy i kulawy w dodatku :) . A on odrzucił moje uczucia drań jeden :) .
Ja wiem że wygląd nie ma tutaj znaczenia . Piszę tak chyba z przyzwyczajenia :) .Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Witam wszystkie Piekne:)
Jestem tu juz jakis czas,ale jak na razie mialam tylko na tyle czasu zeby czytac. Choroba w bliskiej rodzinie,praca-dom-szpital i wieczorem juz nie mialam na nic sily,ale sytuacja juz sie unormowala-jest dobrze-wiec od teraz bede nie tylko czytac, ale i z przyjemnoscia cos tam skrobne:)A tak w ogole to bardzo sie ciesze ze ONAONAONA jest!!
A co do mojego wpisu...jakos samo tak wyszlo,ze moj facet jest mlodszy i to sporo. Nie da sie ukryc. Nie szukalam mlodszego. Zamiescilam swego czasu anons na pewnym portalu:) w zasadzie z przekory-no bo taka juz jestem-i jasno okreslilam przedzial wiekowy ewentualnego kandydata. Z gory zalozylam,ze i tak z nikim sie nie spotkam bo od jakiegos czasu mialam wyrobione zdanie o plci przeciwnej. Oczywiscie zdanie negatywne:):) Nie dosc ze zaczeli pisac panowie w wieku mojego syna!! to na dodatek 99% z pozostalych to albo erotomani-gawedziarze,albo tacy co szukaja sponsorki! albo kochanki na jedna noc.A ten moj jeden jedyny inny. Uczepil sie i nie dawal za wygrana,tak ze po jakims czasie spasowalam i pozwolilam sie zaprosic na kawe. No i wpadlam po uszy:) Cudowny czlowiek,ktory calkiem odmienil moje zycie,sprawil,ze usmiech nie znika z mej twarzy a oczy znowu maja blask. A roznicy wieku nie czuje. To on jest dojrzalszy w tym zwiazku,ale tez zarazil mnie niesamowitym optymizmem,zapalem i apetytem na zycie. Ale sie rozpisalam!! Ale wierzcie mi ze jesli to jest TO to roznica wieku nie ma tu zadnego znaczenia.Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
pięknie sweetdreams :)
Właśnie sachiko a może tego swojego wymarzonego skośnookiego poszukasz w portalach randkowych?Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Szukałam . Nawet w śród japończyków bywają durnie :) .Ujawniają się zwłaszcza on line :)
W smumie mój kolega Masaki który mieszka w Polsce miał mi przedstawić swoich kolegów którzy szukają żony Polki a;e po dłuższym zastanowieniu się doszedł do wniosku że mnie im nie odda bo będzie o mnie zazdrosny .Fakt ten mnie nie pocieszył gdyż ten zazdrośnik jest żonaty . Tak na wszelki wypadek zapisałam się nawet na e-darling ale musicie same się zapisać i poczytać co oni tam wypisują .Można się załamać :)
Cyt .Co najlepiej lubi robić np Tomek .Tomek najlepiej lubi jeść i spać :) buahaha .Zainteresowania Tomka sport i kobiety .Wojtek o sobie : Trudny jestem .
Takie ogłoszenia się powtarzają non stop :) .Więc mi się nie dziwcie że co jakiś czas wpadam w rozpacz :)Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Mam młodszego Rumcajsa niezły jest:)
Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Cypiska tez macie???:)
Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Cypiska brak:(
Napisano 11 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Sachiko znalazła tego jedynego i wyjechała do Japonii?
Napisano 8 miesiący temu | adres wpisu | do góry -
Witam.
W tym roku kończę 50 lat. Od 5 lat spotykam się z mlodszym o 20 lat mężczyzna. To nie jest pierwszy młodszy facet w moim zyciu. Po śmierci męża czułam sie bardzo samotna i zaczęłam szukać partnera na róznych portalach randkowych. O dziwo, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu większośc propozycji dostawałam od dużo młodszych ode mnie mężczyzn. Początkowo to było dla mnie nie do przyjęcia. Ale po kilku mało udanych spotkaniach z mężczyznami w moim wieku zdecydowałam sie na randkę z młodszym facetem. I to było to. Nie ukrywam, że łączył nas przede wszystkim cudowny seks. Ale to nie wszystko. Okazało się że mamy duzo wspólnych tematów do rozmow i jak to sie mówi "nadajemy na tych samych falach". Jego poznałam po roku mojego randkowania z mlodszymi mężczyznami. Przy pierwszym spotkaniu dosłownie wbiło mnie w ziemie. Wysoki, nieziemsko przystojny brunet. Okazał się jeszcze bardzo interesujacy i inteligentny. Nasza znajomośc trwa z przerwami 5 lat. Te przerwy to Jego dwie proby ułozenia sobie zycia z kobietami w swoim wieku. Po kilku miesiącach wracał do mnie, rozczarowany tymi związkami. Jego tradycyjne wychowanie i konserwatywne poglady na życie kłócą się z tym co naprawde czuje w środku. Mniej więcej rok temu wyznał mi miłość. W obejściu jest dośc zimny, często cyniczny. Okazywanie jakichkolwiek emocji jest nie w Jego stylu. Tym bardziej zaskoczylo mnie Jego wyznanie. We mnie to uczucie dopiero dojrzewa. Nie wiem czy cos z tego wyjdzie. Nie poruszamy tematu wspólnego zycia. Wiem, ze jemu trudno się z tym wszystkim uporac. Nasz związek zawsze postrzegał jako cos zakazanego, cos co nie ma prawa istnieć. Nie naciskam i nie poruszam tego tematu, bo sama nie wiem jeszcze co tak naprawde czuje i czego chce. Zobaczymy co przyniesie przyszłośc. Póki co spotykamy sie, a ja odkrywam Jego druga stronę. Może tę prawdziwą. Pod tą skorupą obojętności i zimna odkrywam cieplego, czulego i wrażliwego człowieka.
Nigdy nie byłam specjalnie atrakcyjną kobietą, w młodości nie przyciągałam spojrzeń chłopakow. Zawsze byłam pulchna i pelna kompleksów. Dzis przy Nim pozbywam sie ich jeden po drugim. Czuje sie w pelni kobietą. Radosną, uśmiechnięta i pełną zycia. Ten człowiek ogromnie mnie dowartościowuje. I nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie to dziś juz wiem, ze warto było!:)Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
03/03/2012 Pojawił się nowy FELIETON BRUTALNY pana Wojciecha Szczawińskiego.
"Wojciech Szczawiński mówi to rzadko, ale tym razem miał wątpliwość, czy stać nas będzie na odwagę poruszenia tego tematu. Kobieta dojrzała i młody kochanek. Bo co? Bo on chcę ją tylko „zaliczyć”? Bo ona potrzebuje dowartościowania? Czy faktycznie ich relacja jest tak mało przyjemna, jak pisze nasz felietonista? Podyskutujmy na Forum."
Czy stać nas na odwagę poruszania tego tematu? Nie tylko stać. Myśmy ten temat obgadały prawie rok temu. Na wszelki wypadek podrzucam. Może nowe panie będą chciały wypowiedzieć się.
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Widuje się przeróżne pary: On starszy, młodszy, równolatek. Ona grubsza, brzydsza. Ona cicha, spokojna, on wulgarny hałaśliwy...i tak dalej. Ludzie przyglądają się i kombinują. Co on/ona w nim/niej widzi? Dlaczego są razem?
Miłość? Pieniądze? Bo nic lepszego się nie trafiło? Sex?
Mnie w takich wypadkach najbardziej dziwi - po co ci ludzie tak się tym interesują. Po co im ta wiedza- dlaczego?
Jest dwoje dorosłych ludzi, którzy postanowili być razem, na zawsze, na chwilę... I już. Powód ich decyzji dla mnie zupełnie nieistotny.Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
No właśnie Izabelas:)skoro dwoje ludzi jest razem to pewnie z jakiegoś im znanego powodu i całą reszte świata nie powinno to interesować...ja zawsze nie potrafiłam zrozumieć po co ludzie ,żyją życiem innych a nie swoim??? to chyba też pytanie godne poruszenia:)
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Temat bardzo ciekawy , bywalo tu goraco w dyskusjach na temat roznicy wieku , clakiem aktywnie sie wypowiadalam - i moge kontynuowac:)...wszak jestem przykladem na to,ze mozna miec mlodszego meza , i przykaldem na to,ze znam ludzi,ktorzy zyja razem z duzo wieksza roznica wieku niz moje 3 lata-i oczywiscie chodzi o roznice na "niekorzysc" kobiety...
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Doskonała analiza psychologiczna wzajemnych relacji seksualnych starszych kobiet
z znacznie młodszymi mężczyznami i na odwrót.
Panie Wojciechu, po raz pierwszy zgadzam się z każdym Pańskim zdaniem, wypowiedzianym
w tym felietonie. Są one również trochę adekwatne, do moich wcześniejszych wypowiedzi w tym wątku.Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Dopiero zerknelam na felieton... TAM jest zupelnie co innego...We wczesniejszych tu dyskusjach chodzilo o zwiazki a nie o przygody!...Cos zupelnie innego...
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Moim zdaniem dla związku z prawdziwym uczuciem nie ma granicy wiekowej.
Natomiast młodszy partner to wspaniała przygoda, domniemywam, która może się zakończyć stałym, poważnym związkiem aczkolwiek nie o związek tu chodzi, a o tą przygodę, więc dlaczego kobiety decydują się na seks ze "szczawikiem" . Uważam, że w tego typu relacjach "korzyść" jest obopólna.
On bo ma doskonałą przewodniczkę w seksie.
Ona bo czuje się atrakcyjna i spełniona.
On bo staje się prawdziwym mężczyzną
Ona bo ma ciągle ochotę na seks.
Jednym słowem, chodzi tylko o seks i tylko tyle, albo aż tyle - tego nie wiem.Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Dopiero teraz przeczytałam artykuł pana Wojciecha i niestety tym razem sie rozczarowałam...nie zgadzam sie z tym...
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Jak to w piosence: "....choć w papierach lat przybywa, to naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami." , a Miłość rządzi się swoimi prawami:)
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Przeczytałam artykuł. Brutalny faktycznie ale chyba cos w tym jest. Czegoz my babki musimysię ciągle dowartosciowywać. Zresztą faceci nie są lepsi od nas. Bo te związki małolaty z 50 letnim panem tez są próbą dowartosciowania raczej.
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
popłynęła łza zamyślenia....przeczytałam artykuł i (niestety) zgadzam się z Wojtkiem.
Szlag mnie trafia, rzucam krzesłami i przekleństwami, ...ale ma rację.
Wściekam się, bo w głębi serca i na duszy mam wciąż ...naście lat. I wciąż oglądam się za siebie, jak ktoś wraca się do mnie "starsza pani". JA?! Na pewno do MNIE?! Przecież ja mam dopiero... i tu następuje cisza wymowna. No tak. To jednak chyba do mnie...I cóż ja mogłabym zaoferować młodszemu mężczyźnie? (nie mówię o kilku latach różnicy!)
Krótkie chwile, kiedy moje ciało akurat "ma lepszy dzień". Bo jak ma ten gorszy to zakopać się tylko w domu i wyrzucić klucz. Żeby nawet listonosz przez przypadek nie zastał...Jeśli komuś te krótkie chwile wystarczą - niech je łapie.
Mnie po nich zgaga piecze :)Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Tekla a co młodszy mężczyzna moze nam zaoferować? Taki duzo młodszy bo 2-5 lat to powiedzmy mentalny równolatek.
Mam też kolegę starszego ode mnie o 20 lat. Jeszcze dekadę temu jak miał lat 50 jego starania o młodzieńczy wyglad były do przyjęcia, z czasem to po prostu było dziwne, zeby nie powiedzieć naiwne. Chyba obraził się na mnie jak mu uswiadomiłam ile ma lat i ze nie jest juz fircykiem. Trzeba o siebię dbać, żyć zdrowo ale lat nam nie ubywa. Trza się pogodzić. Choć to media i głupawe poradniki robią nam wodę z mózgu.Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
wiesz, elaes, coś bym tam znalazła do skorzystania z młodszego ciałka...z zakamarków pamięci mi się ulało:)
ale to też na chwilę. No bo co dalej...? masz rację.
Nasi równolatkowie - masakra codzienna. Duże brzuchy i wieczna drzemka popołudniowa. I piwo, to owszem, ale teatr? "NIE NUDŹ, KOBIETO!"
A młodsi - na chwilkę tylko i to zawsze z innych, niekoniecznie zgrywających się z naszymi powodów. A potem frustracja, tym boleśniejsza, im bardziej stracona pozycja (czyt. dlaczego zawsze kobiety są w gorszej sytuacji)
A tu metryka metryką, ale jakoś marzenia jej nie ulegają. Nie chcą zniknąć, ani nawet się zestarzeć.
Wiec będę się dalej modlić - "zabrałeś możliwości, zabierz i chęci!"
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Tekla...dzieki ,usmialam sie szczerze:)...Swietnie napisane:)
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Wiecie co... mam znajoma-pracowalysmy kiedys razem przez kilka (pieknych!) lat.To Pani ,ktora jeszcze jak tam pracowalam,przeszla na emeryture. Wdowa od wielu lat. Pamietam,ze zawsze mowila,ze chudy facet to sama kosc i zlosc....ze musi byc wlasnie mieciutki...:)...Bardzo ja lubilam ,swietna osoba. Teraz mamy sporadyczny kontakt ze soba ze wzgledu naodleglosc -ale jednak mamy:).No i ktoregos razu odwiedzilam ja. Wysciskala mnie , poplakala sie z radosci,uraczyla mnie pysznosciami. No i w ktoryms momenci mowi,ze musi mi cos powiedziec...Miala problemy z corka-tzn tak to odbierala bo corka trafiala na "niewlasciwych" facetow , miala dziecko , bala sie ,ze kolejne bedzie z kolejnym niewlasciwym....Myslalam,ze cos z corka. A ona mi na to,ze ma problem. Ze dostaje kwiaty od faceta!...no i nie byloby w tym nic dziwnego , gdyby nie to,ze ten facet mial 40 lat-byl dokladnie w wieku jej syna!...Opowiedzila jak to bylo -oczywiscie przypadek, i - jak powiedziala- nie brala pod uwage juz seksu w swoim zyciu - a jednak!...:) I ze albo nie pamieta jak to bylo z mezem , albo faktycznie bylo niebiansko z tym 40latkiem:). Bala sie osmieszenia , bala sie wyrzutow sumienia ,bala sie oceny innych...A ON calymi miesiacami przysylal jej kwiaty... Ta pani to kobieta na codzien tryskajaca piekna energia , radosna ,zyczliwa,usmiechnieta - czy nie mogla tym "zauroczyc" tego czlowieka? Czy nie moglo byc prawdy w tym,ze jej mowil,ze nie spotkal kobiety tak radosnej jak ona?...
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
izaiza :)
Oj, to wcale nie jest śmieszne. Już nie !
buuuuuuuuuu!!!!!!!!!Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Słuchałam parę dni temu piosenki takiej sprzed wieków. Chyba nawet z czasów mocnego dzieciństwa ale mi się kojarzyła z czasami szkoły średniej, naiwnym romantyzmem, miłością. I pomyślałam "to juz nie wróci a szkoda", "kurcze dlaczego" i "tak niedawno to było". Tylko co nam da takie dołowanie sie, hmm, większego doła?
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry -
Jak mi przychodzą do głowy "głupie" myśli na widok jakiegoś ... ciasteczka, to próbuje sobie wyobrazić siebie z jakimś 20 lat starszym facetem.
Od razu mam dreszcze :) niekoniecznie miłe!
A przecież nie chciałbym, żeby ktoś w moim towarzystwie źle się czuł... ja bym się wtedy źle czuła!
Napisano 2 miesiące temu | adres wpisu | do góry
Odpowiedz »
Musisz się zalogować, aby móc pisać. Jeżeli nie masz konta zarejestruj się.
