No, to ja stanę w obronie tych kibiców, co to podobno nie uruchamiają swojego twórczego potencjału.
Czy Adam Małysz byłby Tym Adamem Małyszem gdyby nie jego kibice? Co gdyby biedaczek musiał skakać bez świadomości, że tam na dole i przed telewizorami ludzie dmuchają, by mu się wyżej skakało?
A nasi piłkarze? Kto by im po meczu śpiewał –„nic się nie stało…” No sami by musieli- a to już nie to.
Stać się drugą Agatą Młynarską? Z całym szacunkiem i sympatią dla naszej Agatam – ja jednak wolę pozostać sobą. Realizuję się po swojemu, dobrze się czuję jako –ja. Inni jak wiem, dobrze się czują w moim towarzystwie. Nie dla mnie masowe spotkania, przy błyskach fleszy. Wolę kameralnie.
Kibicowałam kobietą z Puław i świetnie się przy tym bawiłam zwłaszcza, że szampanem mnie poczęstowano- to nic, że wirtualnym.
W artykule doczytałam się, że : „Powiada się też, że wiek 40 plus to dla mężczyzny okres znakomity. Fakt. Jako czterdziestopięciolatek w pełni to potwierdzam: człowiek ma już odpowiedni dystans do życia, bardziej, niż w wieku trzydziestu lat, rozumie siebie i świat, posiada doświadczenie, a sprawy, którymi jeszcze przed paroma laty zawracał sobie głowę, zaczyna traktować jako mało istotne bądź zupełnie pozbawione znaczenia. Życie czterdziesto- albo czterdzietoparolatka jest więc naprawdę klawe”
O tak, zgadzam się, tylko ja w miejsce słowa mężczyzna wstawiłabym –kobieta.
Tak się złożyło, że znam wiele kobiet czujących się świetnie ze swoim wiekiem (choćby na tym forum) a mężczyzn, nie radzących sobie z tym.
#########################
Teofilo,starałam się tak poważnie, jak tylko potrafię.
Napisano 5 miesiący temu |
adres wpisu |
do góry